Translate

poniedziałek, 22 sierpnia 2016

na szlaku Polski megalitycznej

Borkowo
Grobowiec komorowy







Grobowiec bezkomorowy z obstawą kamienną  - na pierwszym planie - z wyraźnym znacznikiem wegetatywnym


Odry

Polana z kręgami II i III oraz kurhanami



Krąg nr IV



Krąg nr V



Krąg nr VI


Krąg nr VIII




Wietrzychowice (piramidy kujawskie)









wtorek, 2 sierpnia 2016

Beskidzki św. Graal

Pytanie o prawdziwe rozumienie tego czym jest tzw.św Graal zdaje się być niekończącą się historią , znaną choćby ze słyszenia chyba każdemu Europejczykowi. 
Chyba najbardziej znaną jest oczywiście ta związana z kielichem, którego używał Jezus podczas ostatniej wieczerzy 
Mt 26:26-28
"A gdy oni wieczerzali, wziął Jezus chleb, błogosławił i łamał, i dał uczniom swoim, mówiąc: Bierzcie i jedzcie, to jest Ciało moje. A wziąwszy kielich, dzięki czynił i dał im mówiąc: Pijcie z tego wszyscy. To jest bowiem Krew moja Nowego Testamentu, która za wielu wylana będzie na odpuszczenie grzechów."

Od czasów średniowiecza legenda św. Graala znajduje się stale w centrum zainteresowania, a dyskusje jakie toczą się wokół tego tematu dotyczą już nie tylko pytania czym jest ów kielich z ostatniej wieczerzy, lecz stanowią również inspirację w poszukiwaniach miejsca jego ukrycia.

Miłośnikom tematyki związanej ze św.Graalem na pewno doskonale znana jest książka Święty Graal Święta Krew , której autorami są M.Baignet , R. Leigh i H.Lincoln, splatająca św.Graala z historią zakonu Tempalriuszy jako strażników tajemniczego rodu wywodzącego się wprost z "krwi" Chrystusa i Marii Magdaleny. Autorzy zdają się zadawać pytania, które pozornie wydają się być pozbawione sensu. Jednak fakty związane z historią zakonu Templariuszy, czy też zdumiewająco powszechnym w Francji nazewnictwem katedr Notre Dame (Naszej Pani) - włącznie z paryską katedrą Notre Dame, zdają się uprawdopodabniać tezy autorów.

Paryż, fronton katedry Notre Dame (fot.autora)

widok znad Sekwany (fot.autora)

Nie mniej intrygujące są tezy autorów dot. zdumiewającej wręcz historii  Berengera Sauniera - proboszcza maleńkiej parafii z siedzibą w Rennes-le Chateau ,

 
 który podczas remontu kościoła w jednej z dwóch wizygockich kolumn podpierających ołtarz odnalazł tajemnicze pergaminy.
 wizygocka kolumna, w której miały znajdować się tajemnicze pergaminy (fot.autora)

To co stało się później pozostaje tajemnicą, jednak proboszcz tej maleńkiej miejscowości, która nawet dzisiaj wydaj się być położoną gdzieś na skraju świata , stał się osobą niezwykle jak na ówczesne realia majętną. Podobno za sprawą tajemnicy Graala , która została spisana na owych pergaminach.
według autorów stella widoczna na zdjęciu przedstawiać ma postać templariusza, który wraz z potomkiem Chrystusa konno uchodzi pogoni ludzi króla Filipa IV Pięknego, wszczętej po rozpoczęciu kasaty zakonu (fot.autora)
Tajemnica Graala ma więc zarówno aspekt materialny, którego ludzie wciąż poszukują tak jak Graham Philips autor książki " W poszukiwaniu Świętego Graala" jak i nie materialny.  W tym kontekście warto zwrócić uwagę na tezę przedstawioną na http://www.thehiddenrecords.com/trinity.php w podrozdziale ORION - ANOTHER BIG CLUE FOR THE GRAIL i zdjęcie przedstawiające płytę nagrobną w kościele Tofta na Gotlandii. Autor artykułu wysnuł ciekawą tezę,  iż uwidoczniony na płycie symbol w kształcie lit "Z" , znajdujący się nad symbolem kielicha, przedstawia konstelację Oriona.

 Pomijając wywody autora, zatrzymajmy się w tym miejscu nad kosmogonicznym skojarzeniem obu symboli: kielicha i konstelacji Oriona i jeszcze raz przyjrzyjmy się rytom ze Skały Czarownic.

Ryty na planie siatki 0,5 X 0,5 m w układzie geograficznym (fot.autora)

Będąc kiedyś na Skale Czarownic , usłyszałem od spotkanych tam wspinaczy skałkowych ( przy okazji pozdrawiam) , że ryt widoczny w dolnej środkowej części zdjęcia (w zbliżeniu poniżej)

(fot.autora)
jest wyryty do góry nogami, gdyż jego podstawa jest zorientowana w inną stronę , niż domyślna orientacja pozostałych rytów. To trafne spostrzeżenie , ale przy założeniu , że twórca rytu kierował się domyślną, północną orientacją rytów. Jednakże kwestia ta przyjmuje zupełnie inny obrót jeśli przyjmiemy, że orientacja tego rytu jest prawidłowa. Oznaczałoby, że obserwator musiałby się ustawić u podstawy rytu i patrzeć nie w kierunku północnym, lecz południowym . W takiej sytuacji widok rytu u jego stóp przedstawiałby się tak jak na zdjęciu poniżej

(fot.autora)

Widok ten nadal niewiele nam mówi i dalej wydaje się być zagadką. Problem polega na tym , że obecnie zbyt wiele czasu spędzamy wpatrując się w monitory komputerów a zbyt rzadko spoglądamy w niebo. Gdybyśmy w zimowy wieczór spojrzeli na południową część firmamentu , zapewne naszej uwadze nie uszłaby niezwykle dobrze widoczna o tej porze roku konstelacja Oriona, którą uchwycić można nawet zwykłym aparatem cyfrowym


                                           zimowy Orion oraz Syriusz u dołu po lewej (fot.autora)
Oczywiście powyższe zdjęcie nie jest najlepszej jakości, ale dostrzeżenie głównych gwiazd wchodzących w skład układu Oriona nie powinno nastręczać większych trudności. Jednak dla lepszego zobrazowania tego zagadnienia warto posłużyć się grafikami.
Poniższa ukazuje widok nieba jaki został pokazany na zdjęciu powyżej:

Nas interesują trzy konstelacje: Oriona , Wielkiego i Małego Psa 



Wayn Herschel pozycjonuje kosmogonicznego Graala jako układ trzech gwiazd w pobliżu Plejad. To jednak nieco komplikuje odnalezienie całego założenia, nawet jeśli uda nam się odnaleźć gwiazdę rolników epoki brązu - Aldebaran w konstelacji Byka.
Nieco prostszym rozwiązaniem jest odtworzenie takiego układu, ale w oparciu o zmodyfikowany tzw. asteryzm nieba zimowego. Właściwy asteryzm tworzy układ trzech gwiazd: Betalgaza w układzie Oriona , Syriusz w układzie Wielkiego Psa i Procjon w układzie Małego Psa. Jednak tak zbudowany kielich kosmogonicznego Graala byłby asymetryczny względem tzw. Pasa Oriona. Dlatego jego wierzchołek , zgodnie z tym co przedstawia ryt ze skały należały zahaczyć o gwiazdę Alnitak, pierwszą od lewej w Pasie Oriona. Tak stworzony układ wyglądałby następująco: 


Gdy dodatkowo zaakcentujemy cztery peryferyjne gwiazdy Oriona : Betalgaza, Bellatrix, Saiph, Rigel otrzymamy następujący układ:


 Możemy teraz porównać widok nieba A z rytem na skale B :

 A                                                                                            B

Jak widzimy zbieżność obu układów jest uderzając, zgadza się nie tylko rozmieszczenie poszczególnych elementów składowych, lecz również ich pochylenie:
 A - względem południka niebieskiego w przypadku układu widocznego na niebie (żółta linia )
 B - względem kierunku N-S w przypadku rytu na skale.

Podobieństwo w skali makro nie jest jedynym jakie można zauważyć przy porównaniu obu obiektów, istnieje również pewne podobieństwo detalu. Dostrzec można wyraźnie zaakcentowany kolisty element , odpowiadający gwieździe Alnitak w Pasie Oriona oraz wywinięte brzegi "kielicha"




W tym ostatnim przypadku podobne wywinięcie można zauważyć przy dokładniejszym przyjrzeniu się obrazowi nieba, gdyż w układzie Małego Psa tworzą je Procjona i Gomeisa a w układzie Wielkiego Psa Syriusz i Mirzam


 a całość po połączeniu wygląda następująco:

 
Nie przesądzając ostatecznie, czy ryt na skale rzeczywiście nawiązuje do idei kosmogonicznego Graala, to samo wykazanie zależności pomiędzy układem nieba gwieździstego a układem przedstawionym na skale może okazać się pomocne nie tylko w dalszym poszukiwaniu podobieństw pomiędzy innymi rytami a układami widocznymi na niebie ( o czym postaram się niebawem napisać), lecz może stanowić wskazówkę  co do kręgu , w którym należałoby poszukiwać twórcy/twórców rytów.

sobota, 16 lipca 2016

Lipiu za przekopą

Niniejszy wpis stanowi klamrę spinającą dotychczas poruszone tematy, które znajdziecie pod poniższymi linkami: 

http://halfsciencenonfiction.blogspot.com/2015/06/zrodo-w-lesie-sw-wita.html







Obserwując statystyki bloga, zauważyłem , że tematy związane z mityczną stroną historii Żywca cieszą się ostatnio rosnącym zainteresowaniem.
Postanowiłem zatem swoją "podróż" związaną z tym miejscem zakończyć na tym wpisie.

Zapewne wszystkim znany jest fragment Dziejopisu Żywieckiego Andrzeja Komonieckiego poświęcony historii kapliczki w Lesie św. Wita. Podsumowanie dziejów zajdziemy również w artykule  Historia Żywca: Jego magiczna moc uleczyła oczy króla   W tekście Komonieckiego , zamieszonym w powyższym artykule , moją uwagę zwróciły dwie informacje dotyczące lokalizacji kaplicy i źródła. Komoniecki podaje dwie ciekawe informacje. Pierwsza dotyczy nazwy miejsca gdzie oba obiekty się znajdują - " ...u Starego Żywca, w miejscu nazwanym Lipiu " . Druga odnosi się niejako do organizacji samego miejsca - "Bo przedętym tylko studnia ocen browana była, a Boża Męka blisko niej stara za przekopką jeszcze stojąca".

Lipiu

W pierwszej kolejności przyjrzyjmy się nazwie Lipiu. Brzmi ona nieco archaicznie , ale chyba nie ulega wątpliwości , że określa ono miejsce , w którym rosły lipy. Fakt ten może na powiedzieć całkiem sporo o charakterze tego miejsca, gdyż pojawienie się lip wynikać musiało ze sztucznego nasadzenia. Warto przypomnieć , że jedna z teorii dotyczących pochodzenia nazwy Żywiec , wskazuje, iż pochodzić ona miała od żywca wypasanego na żołędziach. Nie wiadomo przy tym , czy chodziło tu o żołędzie dębu czy bukowe, jednak masowe wypasanie odbywać się mogło jedynie w warunkach monokultury (sztucznej lub naturalnej) . Stąd pojawienie się lip , które uwzględnione zostało w nazwie miejscowej, stanowić musiało wyraźną różnicę w stosunku do otaczającego środowiska leśnego.
Nasadzenia lip w miejscach kultu są wyraźnie zauważalne nawet w dniu dzisiejszym 


(wiejska kapliczka w Siennej k/Żywca)


(Bielsko-Biała - Lipnik / Złote Łany)



              ( kapliczka na lipie na rozstajach dróg na szklaku z Łodygowic na Czupel)

Na zaprezentowanych przykładach widać , że lipy w sposób wyraźny wiążą się z miejscami o charakterze kultu ludowego. W tym kontekście wskazać można na uwagi poczynione w pracy "Studies into the Balts’Sacred Places" , której autorem jest  Vykintas Vaitkevičius. W swojej pracy zagadnieniu kultowości lip poświęcił on jeden z podrozdziałów na str.20, wskazując,  iż "wydaje się, że świętość lip odnosi się do bogini Laima (bogini losu, szczęścia i dzietności)".  Pomijając obecną personifikację , nie sposób uciec od spostrzeżenia , że wskazane atrybuty lip znajdują również swe odzwierciedlenie w obecnej symbolice miejsc kultu z nimi związanych.

Przekopka

To nieco archaiczne określenie odnosi się do formy terenowej , której powstanie wiązać można również z intencjonalną działalnością ludzką. Przy czym z kontekstu w jakim użyto go w tekście Komonieckiego, raczej wykluczyć można , że dotyczy ono budowli ziemnej (rowu) o charakterze utylitarnym. Na specjalny charakter tego typu form terenowych wskazuje Leszek Paweł Słupecki w pracy "Slavonic Pagan Sanctuaries" . Na szczególną uwagę , w kontekście kaplicy w Lesie św . Wita zasługuje uwaga autora , iż "Sanktuarium jest zorganizowaną przestrzenią, oddzieloną od otaczającej sfery świeckiego chaosu" , a "święta przestrzeń zawiera sacrum" . Za M. Eliade (1966, p. 363-368) powtarza : "A fence signifies the constant presence of hierophany or cratophany in the enclosed space, moreover it is supposed to protect an uninitiated person (a profane) from the danger that might impend him if he carelessly crossed the border." 

Poczynione uwagi wskazują , że twórcy założenia zorganizowanego wokół źródła przywiązywali w sferze symbolu dużą wagę, zarówno co do nadania otoczeniu źródła odpowiedniego kształtu (przekopa),  jak i umieszczenia w tym miejscu trwałej symboliki o specjalnym charakterze (lipy). 
Być może gdyby budowa zbiornika wodnego odbywała się w dzisiejszych czasach , kaplica zostałaby zachowana i być może w nowym otoczeniu prezentowałaby się w sposób zbliżony do tego jak na grafice poniżej.


Niestety dzisiejsza Żywia, podobnie jak wiele innych mitycznych postaci, wydaje się być "Panią z jeziora"  a jej sacrum skrywane jest przez wodną toń.
  

  


poniedziałek, 27 czerwca 2016

Noc Kupały w Kuźniach na Muronce

Ostatnio trochę brakuje mi czasu na opracowywanie wpisów , co jednak nie oznacza , że zarzuciłem temat. Za nami dwa spotkania  pod wspólnym tytułem Tajemnice na szczytach gór. Z badań archeoastronomicznych Beskidu Śląskiego i Małego, które zostały zorganizowane  przez Bielsko- Bialskie Towarzystwo Historyczne, których niejako pokłosiem była wyprawa na Muronkę w celu obserwowania wschodu Księżyca z miejsca znajdującego się w rezerwacie Kuźnie. Wyprawa ta miała na celu zweryfikowanie jednego z tematów, który był poruszany w trakcie spotkania, a dotyczył wspólnego miejsca , gdzie Słońce i Księżyc w pełni raz na bez mała 18 lat wchodzą w tym samym miejscu na horyzoncie.
Wyprawa niewątpliwie zapadnie nam w pamięci
Niebawem kolejny, mam nadzieję ciekawy wpis.

poniedziałek, 2 maja 2016

środa, 17 lutego 2016

Skąd źródła czerpią swą mityczną moc


"Water- as M. Eliade wrote (1966, p. 189, 211)- symbolizes the totality of all possibilities, it is fons ei origo, the mother of each possible existence." The role of water "is to precede the creation and reabsorb it, while it [water] can never surpass its own manner of being, that is it can never appear in any form." Water has existed since the beginning of the universe." ( Leszek Paweł Słupecki: Slavonic Pagan Sanctuaries, str.163)
Przekonanie o "cudownej mocy" - w szerokim tego słowa znaczeniu - właściwości źródlanej wody, wynikać może wprost z jej składu chemicznego i jego wpływu na ludzki organizm. To z kolei wpływać może na określone postrzeganie danego źródła przez jednostki, a w końcu poprzez dzielenie się indywidualnymi doświadczeniami na całe zbiorowości.  
Istnieje jednak fenomen "sakralizacji" określonych źródeł, którego zapewne w wielu przypadkach nie sposób byłoby wytłumaczyć zdrowotnymi - w ujęciu materialnym- właściwościami chemicznymi wody wybijającej ze źródła.
Jako przykład takiego podejścia posłużyć może tu źródło w lesie św.Wita koło Żywca:




Przekonanie o niezwykłych właściwościach wody pochodzącej z tego źródła wydaje się być ugruntowane w  lokalnej tradycji o czym autor przekonał się w rozmowie z osobami , które pobierały wodę z tego miejsca , a także, co chyba najważniejsze, poświadczone w źródłach historycznych.
Zauważyć przy tym należy, że wyraźnie widoczny jest tu swego rodzaju synkretyzm przekonań o charakterze religijnym, w postaci umieszczenia symbolu krzyża na obudowie ujęcia wody



z przejawami ludowej tradycji pod postacią kwiatów oraz położenia na szczycie dwóch kamieni, nie stanowiących elementów konstrukcji obudowy ujęcia wody, których funkcji doszukiwać należy się chyba w ogólnym pojęciu "in memoriam".



Od czasu wyburzenia w 1964 r. murowanej kaplicy św.Wita, miejsce to pozostaje poza zainteresowaniem władz kościelnych. Brak jest również widocznych przejawów administracyjnej dekretacji "o przydatności wody do spożycia"  , a tym bardziej o jej "specjalnych właściwościach " . Uznać zatem należy , że widoczne na zdjęciach przejawy oddolnej "sakralizacji" tego miejsca, stanowią zewnętrzną manifestację wiary tych osób, co do tego , że źródło - a co za tym idzie i woda z niego pochodząca,  mają szczególne w ich przekonaniu właściwości. Choć przekonanie tych osób co do "cudowności" czy też szczególnych właściwości tej wody wydaje się być irracjonalne, to jednak znajdować może swe oparcie w szerszym aspekcie kulturowym jaki obrazuje poniższy fragment z podrozdziału 3.5.4 Springs artykułu "Studies into the Balts’ Sacred Places" 

Jak widzimy z immanentną cechą źródła, jaką jest nieustanny ruch wypływającej wody, wiąże się przekonanie o jej życiowej sile . "Woda Życia" z uwagi na swój wpływ na otaczającą nas przyrodę wywiera również silny wpływ na sferę ludzkich przekonań, co do jej mitycznych właściwości. Znamienny jest tu szczególnie ostatni akapit, który wskazuje na szczególną moc źródlanej wody w odniesieniu do oczu, które leczy czyniąc je jaśniejszymi i szerszymi,  gdyż "widzenie i ślepota reprezentują stan życia i śmierci".  Wróćmy w tym miejscu do źródła w lesie św. Wita. Jak podaje w Dziejopisie Żywieckim Andrzej Komoniecki "(...) Jan Kazimierz król polski tegoż roku tu w Żywcu kielka niedziela mieszkający, zachorzał był i tą wodę uzdrowiony: dlatego po sobie tę pamiątkę na wdzięk świętego Wita zostawił" (Historia Żywca. Lecznicze źródełko). W powszechnym przekonaniu , król miał zachorować na oczy. Widać zatem jak w relacji dziejopisa realne wydarzenia splatają się z wiarą , iż Woda Życia posiada specjalne właściwości. 
Na koniec ciekawa informacja dot. źródła położonego w Słowenii w miejscu nazwanym Jakovica  :
"JAKOVICA
From our capital (Ljubljana  - dopisek autora) towards the south-west, there is a St. Mary's church chappel built in 15th century that is thae smallest in romanesque style ever built in Slovenia, standing in the middle of meadown near a village on the hill.
It was built over a pre-existing water well, built from stones.
The water never runs out because it collects all the water from the rain comming downhill.
Poeple say that books exist, where it is written that this used to be a pagan temple devoted to a water deity however now we do not know the name but old people tell, that the water here has high healing powers, it cures the eyes and makes you young. This immidiately connects us to slovenian god Belin, who is a god of the light, he is a healer and old people say he cures blindness and was always connected to water. But it could aslo be a water goddess, usually water and earth goddesses were replaces by christian Mary.".
Jak widzimy autorka podaje różne warianty , komu poświęcone mogło być źródło, lecz najciekawsza jest tu zbieżności funkcji "the water here has high healing powers, it cures the eyes and makes you young" i powiązania z bogiem Belinem "who is a god of the light, he is a healer and old people say he cures blindness and was always connected to water", a historią związaną ze źródłem św.Wita.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------Aktualizacja 2019.11.12
W lokalizacji odpowiadającej dawnemu położeniu kaplicy zaszły widoczne zmiany.

Przebiegający obok źródełka trakt pieszy, przebudowano niedawno na ścieżkę rowerowo -dydaktyczną.

Po wyburzeniu kaplicy okoliczni mieszkańcy wybudowali nowe ujęcie wody , które w końcu obecnie uporządkowano. Na istniejących już wcześniej podwalinach , wybudowano obecnie półokrągły murek, dodano również schody z poręczą.   Pojawiła się również tablica z informacjami dotyczącymi tego miejsca.