Translate

piątek, 27 października 2017

Diabelski Trójkąt

Diabelski Kamień fot. autora

Diabelski Kamień położony w Beskidzie Małym to niejedyne miejsce , które w nazwie posiada przymiotnik "diabelski".  Kolejne znajdują się w Beskidzie Śląskim. Pierwsze z nich to znajdujące się w masywie Szyndzielni tzw. Diable Młyny. Drugie znajduje się w masywie Skrzycznego , to tzw. Diabelski Las. Łączy je  nie tylko wspólny przydomek , lecz również fakt , iż są to miejsca w których znajdują się wychodnie skalne oraz to , iż istnieje pomiędzy nimi możliwość  powiązań solarnych.
W dniu równonocy spod Diabelskiego Kamienia można obserwować zachód Słońca na azymucie Diablich Młynów.


Natomiast w dniach 4-6 grudnia - (prawdopodobnie) na azymucie Diabelskiego Lasu.


Na zdjęciu poniżej widać oba zjawiska;
1. po lewej zachód Słońca w dniu przesilenia zimowego na tle Skrzycznego (max płd. - zach. azymut zachodu Słońca )- Diabelski Las znajduje się po prawej od kulminacji Skrzycznego, na azymucie zbliżonym do siodła pomiędzy szczytem Skrzycznego a szczytem Skalitego. 
  
2. po prawej zachód Słońca w dniu równonocy wiosennej na tle masywu Szyndzielni - Diable Młyny.

fot. autora
Choć daty z zakresu  4-6 grudnia nie wywołują tak silnych skojarzeń jak przesilenie zimowe (22 grudnia) to jednak w Serbii łączone są z ludowym obrzędem Varindan, który niekoniecznie może być interpretowany w kontekście trójki świętych: Barbary, Savy i Mikołaja. 
Natomiast związana z Diabelskim Lasem legenda o kościele, który miał się w tym miejscu zapaść pod ziemię, wykazuje analogie do podobnej historii wiązanej z Babią Górą.

sobota, 14 października 2017

Solarne dziedzictwo

Zaskakujący- a może i nie - powrót do tematu przedstawionego we wpisie Żywie -Opowieść Noworoczna   . W trakcie lektury wpisu  The sunny part of the year zwróciłem uwagę zdjęcie odcisku  cylindrycznej pieczęci  kultury Dilum (nazwa starożytnego państwa lokowanego na wyspach Bahrajnu, Tarut i Failaka oraz sąsiednim regionie wschodniego wybrzeża arabskiego w okresie od 3 do 1 tysiąclecia pne.) Widać na niej wyraźnie postać byka, który w miejscu czaszki ma okrąg z kropką w środku. To przywiodło mi na myśl tablicę z artykułu "Val Meraviglie Fontanalba" (Note di Escursioni Paletnoloiche) 

Pod pozycją 106 widnieje na niej symbol byczej głowy z okręgiem pomiędzy rogami. 
Nie bez znaczenia jest też zawarty w artykule komentarz:
"Jako takie, koło i jego pochodne (krzyż, okręg z kropką , zwykły okręg) są nadal przedstawiane w epoce późnego brązu, a nawet później.(...) Na Górze Bego ( Mount Bego) koło, okręg, krzyż ukazano z głową byka ."  (str.34 w tekście). 
Widać zatem wyraźnie , że koło i jego derywaty- krzyż, okręg z kropką , zwykły okręg - występują tu jako ciągłość znaku solarnego, co nie może pozostać bez wpływu na interpretację rytu ze Skały Czarownic

Kwestią interpretacji pozostaje, czy mamy tu do czynienia z przedstawieniem głowy byka, czy też barana. Przy przyjęciu założenia , iż mamy tu do czynienia z symboliką solarną , problem ten można rozwiązać, posługując się teorią precesji "punktu barana" , czyli przechodzeniem punktu równonocy wiosennej przez kolejne znaki zodiaku. W zaokrągleniu w okresie od 4000 do 2000  lat p.n.e punkt ten przechodził przez znak byka, następnie w okresie od 2000 p.n.e. do roku 0 znajdował się w znaku barana. Zatem obie interpretacje są dopuszczalne. Przyjęcie metody interpretacji rozłącznej ze wskazaniem na barani kształt głowy, może dać podstawę do wyprowadzenia kolejnej interpretacji. Nie budzi wątpliwości , że symbolika solarna wyrażająca się jako "Sol Justitiae, Sol Invictus, Sol Salutis" stała się częścią idei chrześcijańskiej. Jej konsekwencją było m.in. przyjęcie zasady "Versus Solem Orientem" przy odprawianiu "Actio Liturgica" . Znalazło to swe odzwierciedlenie w przyjęciu zasady , iż przy lokowaniu kościołów absyda miała być zawsze skierowana w kierunku wschodnim.
Nie wdając się na obecnym etapie w szczegółowe rozważania, co do ostatecznej datacji tego rytu,  przyjąć jednak należy , iż wyraża on symbolikę solarną.

wtorek, 25 lipca 2017

Wykład "Jaskinia jako przestrzeń sacrum na przykładzie schronu Triglavca w Słowenii""

Serdecznie zapraszam na wykład "Jaskinia jako przestrzeń sacrum na przykładzie schronu Triglavca w Słowenii" 


Dzięki życzliwości Speleoklubu Bielsko-Biała, wykład odbędzie się w dniu 05.09.2017r. o godz. 19.00 w klubie SBB w Bielsku-Białej na ul 1-Maja 45 (w piwnicy).
Bieżące informacje dot. wykładu na http://www.speleobielsko.pl/

wtorek, 11 lipca 2017

Wyprawa do drzewa/źródła życia

Wstęp
Wakacyjne wyjazdy dostarczają czasami zupełnie nieoczekiwanych odkryć. Dwa lata temu moją uwagę przykuło wyjątkowo dekoracyjne zdobienie pułapu jadalni w pobenedyktyński klasztorze, położonym w miejscowości w Ankaran (Słowenia).



Ten szczególny sposób malowania przypomniał mi informacje z książki T. Dobrowolskiego, poświęconej kościołowi w Starym Bielsku


Niewątpliwie wzór jaki widoczny był nad moją głową ,wykonany został taką właśnie techniką. Warto przypomnieć , że Dobrowolski wyraźnie wymienia Słowenię jako region , w którym ten sposób dekorowania był niegdyś szeroko stosowany


Choć Kamnik znajdował się w pobliżu trasy, którą podróżowałem , to jednak brak czasu nie pozwalał na zweryfikowanie informacji podawanych przez Dobrowolskiego,jednak szczęśliwym trafem los sam podsunął mi to czego szukałem w miejscu , do którego podróżowałem.


1.1 Drzewo Życia
Zapewne każdy zetknął się z pojęciem "axis mundi - oś świata" . Czasami w tym kontekście zamiennie używa się pojęcia "drzewo życia". Przyglądając już na komputerze zdjęcia z  dekoracyjnym wzorem  , zauważyłem, że w tej pozornej plątaninie , dostrzec można wyraźne rozróżnienie trzech powtarzających się motywów


Jeden z nich, naniesiony na belkę stropową , wyglądał w pierwszej chwili jak zarys  kielicha z bliżej nieokreślonym motywem.

Dopiero po uważnym przyjrzeniu się dostrzegłem , że ukazano tu, w nieco w antropomorficzny sposób, zarys drzewa. Jednak najistotniejszy okazał się jeszcze inny , ukazany w nieco odmienny sposób , motyw Słońca,  wyraźnie widoczny w kwadratowych polach znajdujących się nad i pod wzorem drzewa. Górny motyw to Słońce ukazane jako jaskrawe, poprzez wypełnienie go kolorem, ze słonecznymi promieniami. Natomiast u podstawy drzewa  widniej Słońce, zaakcentowane jedynie barwnym okręgiem.  Nie trudno zatem zgadnąć , iż Słońce u góry symbolizuje porę letnią, gdy słoneczny blask jest jaskrawy i gorący , a sama gwiazda znajduje się najwyżej nad horyzontem. W przeciwieństwie do tego symbolu w dolnym polu znajduje się Słońce zimowe  , gdy słoneczny blask jest zdecydowanie słabszy, a Słońce osiąga swoje minimum wysokości nad horyzontem.

Zatem całość kompozycji , poprzez ukazanie dwóch przeciwstawnych pór roku, stanowić może symboliczne przedstawienie koncepcji kryjącej się pod postacią drzewa życia.

1.2
Wiedząc już, że wzór z belki stropowej zawiera w sobie zakodowany przekaz , zacząłem podejrzewać , że kolejny z motywów może również stanowić zaszyfrowaną wiadomość.


Również w tym przypadku posłużono się motywem dwóch Słońc, zatem przekaz wydawał się opierać na podobnym założeniu. Jednak tym razem cała kompozycja była dużo bardziej skomplikowana graficznie. Po uważniejszym przyjrzeniu się,  dostrzec można kolejny układ przeciwstawnych motywów

Pierwszy z nich , widoczny po lewej,  to wyraźnie widoczny symbol byczej głowy , zaakcentowanej przez wydatne rogi. Jeśli odnieść ten symbol do znaków zodiaku, to mielibyśmy w tym przypadku  do czynienia z czasem przejścia do pory roku wyznaczonej na koniec kwietnia i początek maja. Jednak - do pewnego momentu - zagadką pozostawał drugi z symboli , widoczny po prawej stronie. Po jakimś czasie natrafiłem na tekst The Proto - Zodiac  . Na podstawie podrozdziału "Capricornus and Taurus in the Axial Gallery" można wysnuć założenie , że przeciwstawny do byczej głowy czerwony symbol to rogi koziorożca, w ujeciu zodiakalnym symbolizujący zimowe przesilenie. 
Natomiast dodanie symbolu Słońca o średniej wielkości  (po lewej) z ciemniejszym wnętrzem, ale z wyraźnie jeszcze zaznaczonymi promieniami, które jest już wyraźnie mniejsze niż symbol Słońca letniego (po prawej) , może wskazywać na odniesienia do zjawiska równonocy



Podsumowanie
Jak zatem widać w obu przypadkach umiejętnie połączono dbałość o graficzny wygląd wzoru z precyzją  przekazu.
Z relacji uzyskanej na miejscu wiem, że wzór jest oryginalny, został jedynie odnowiony pod nadzorem konserwatora.
Jako uzupełnienie przedstawionych wiadomości polecam wzmiankowany już artykuł The Proto -Zodiak z http://www.iceageiconology.net/, a także Leto, Chimera,  Winter solstice goat from Macedon z http://oldeuropeanculture.blogspot.com/. Artykuły te ukazują , począwszy od odległej przeszłości tkwiącej gdzieś w mrokach prehistorii po czasy bardziej już nam współczesne ,jak  kosmogoniczne idee znajdowała swe odbicie w wierzeniach i towarzyszącej im sztuce.

2. Źródło życia
Wstęp
Ta historia wiąże się tematycznie z poprzednią , choćby z powodu położenia obiektu, jak również z uwagi na wyrażoną w niej wiarę o nieustannym procesie odradzania się natury. Choć tytułowe źródła życia istnieje naprawdę, jednak nie jest źródłem w takim pojęciu , jakie znamy ze szkoły. Woda tu nie wybija spod ziemi lecz spływa z góry, ale taki już jest urok krasowego krajobrazu.

Zapewne większość osób, które odwiedzają Jaskinię Škocjańską nawet nie zdaje sobie sprawy , że po przeciwległej stronie autostrady znajduje się jaskinia , a właściwe rodzaj skalnego schronu , potocznie nazwanego Jaskinią Trygławca /Trzygłowego






Każdy kto choć raz miał okazję zwiedzać kras lub jurę ten wie , że woda tu pojawia się znikąd i równie nieoczekiwanie znika pod ziemią , a krajobraz często cierpi na niedostatek wód powierzchniowych. Tym większe wrażenie robi uczucie wilgotnego chłodu jaki bije z wnętrza jaskini. Ta sama wilgoć powoduje , że zieleń nabiera tam takiego nasycenia , jakiego chyba nigdzie indziej do tej pory nie udało mi się zobaczyć.


Po dłuższym przyglądaniu się tej zieli , która niczym potok lawy spływa ku jaskini , zaczyna się mieć uczucie jakby zamiast krwi w żyłach płynął czysty chlorofil.
Choćby z tego powodu nie może dziwić , że było to niegdyś miejsce, w którym na jesień odprawiano obrzęd poświęconego płodności natury.Wygląda to bowiem tak, jakby z tego właśnie miejsca życie wydobywało się na powierzchnię



Zapewne nie bez znaczenia był też również fakt, iż wewnątrz jaskini znajduje się osobliwa forma naciekowa, składająca się z części górnej zwanej "Kapnikiem" oraz dolnej zwanej "Kapnicą"



Sam obrzęd odbywał się przy wrześniowej pełni księżyca i polegał , przy zachowaniu rytuału , na umieszczeniu w znajdującym się na wierzchołku Kapnicy zagłębieniu (wypełnionym wodą skapującą z Kapnika) ziaren zbóż, które po skiełkowaniu sadzono następnie na zagonach pól.


Miało to zapewnić urodzaj przyszłorocznych zbiorów. Umieszczeniu ziaren w zagłębieniu towarzyszyło wypowiadanie słów "O, Deva, daj da dobro bi rodila, da Mora jim ne bi nič slabega storila!" , co w wolnym tłumaczeniu oznacza "O Devo  daj by dobrze rodziło, by Mora złego nic mu nie uczyniła". Choć Deva i Mora mogą brzmieć dla nas nieco "egzotycznie" , to jednak również w naszej ludycznej mitologii występują ich odpowiedniki , to Dziewanna i Marzanna.

Całość obrzędu oraz opisuje Boris Čok w swojej książce "V siju mesečine. Ustno izročilo Lokve, Prelož in bližnje okolice". W książce na str.24 znajduje również niezwykle sugestywny obraz autorstwa Bojana Čibej, przedstawiający personifkację Kapnika i Kapnicy.

Mylić się może ten,  kto sądzi, iż nazwa jaskini bierze się wyłącznie tylko z powodu trzech form skalnych znajdujących się u góry skalnej ściany , u podnóża której znajduje się sama jaskinią.


Tak naprawdę jaskinia swą nazwę zawdzięcza trzem formom naciekowym , znajdującym się wewnątrz jaskini

To są owe Triglavce (trzy głowy) , a tak opisuje to Boris Čok "To so tri kamnite “glave” (zaobljen ostanek treh nekdanjih kapnikov na stropu ) – trije bugi (bogovi) v enem bugi (bogu), tak je bil Triglav. Zato ime spodmola Triglavca.”

spodmola
(Sl)Spodmol je plitki jami podobna odprtina v strmem bregu ali steni.
(En) A rock shelter (also known as a rockhouse, crepuscular cave, or abri) is a shallow cave-like opening at the base of a bluff or cliff.
http://www.burger.si/geo/spodmol.html

Jeśli zatem będziecie kiedyś planowali zwiedzanie Jaskini Škocjańskiej, warto zarezerwować sobie dodatkowe pół godziny , by zwiedzić również pełną tajemnic Jaskinię Triglavca. 

poniedziałek, 8 maja 2017

Der Stein der Dolmengöttin

Chyba jednym z najbardziej znanych obiektów , który ściśle wiąże się z archeoastronomią , jest tzw. Dysk z Nebry. Niejako w jego cieniu pozostaje równie ciekawy obiekt - menhir, określany mianem Dolmengöttin .
Na stronie poświęconej projektowi Himmelswege możemy zapoznać się z naukową teorią,  dotyczącą przeznaczenia tego obiektu. Jak zwylke w takich przypadkach chyba najbardziej zadowoleni z takiej interpretacji są jej twórcy. 
Popuśćmy jednak nieco wodze wyobraźni , by spojrzeć na ten obiekt z nieco bardziej praktycznej strony. Na początki warto przyjrzeć się obiektowi i jego otoczeniu 
Tym , co niewątpliwie przykuwa naszą uwagę , jest "rysunek" w górnej części menhiru. Zostawmy w tym miejscu wydumane teorie, co do jego znaczenia  i popatrzmy na menhir i sam rysunek w sposób jak najbardziej współczesny. Mnie obiekt ten w pewnym sensie przypomina często widziane na ulicach automaty. Skąd takie skojarzenie? Po pierwsze wielkość i kształt obiektu odpowiadają mniej więcej wzrostowi przeciętnego człowieka, po drugie ideogram umieszczono na wysokości ludzkich oczu, zupełnie jak w przypadku współczesnych nam parkomatów , czy też innych "matów". No dobrze , ale co tak naprawdę "automatyzuje" ów obiekt? Kluczem do zrozumienia funkcji tego urządzenia jest umieszczony na nim ideogram. Zauważmy , że składa się on z "podziałki- instrukcji" , która została obwiedziona elipsą, tworząc wydzielony obszar - trochę  tak jak w przypadku wyświetlaczy lub instrukcji obsługi we współczesnych nam automatach. 
Teraz warto zwrócić uwagę na to jak zachowuje się nasz obiekt w różnych porach roku, 

Z łatwością zauważymy, że tak jak w przypadku każdego gnomonu , wraz ze zmianą wysokości Słońca nad  horyzontem w różnych porach roku, zmienia się też długość cienia rzucanego przez menhir. 

Latem, kiedy Słońce osiąga swą maksymalną wysokość , cień jest najkrótszy 


Jesienią długość cienia osiąga średnią długość



Natomiast zimą kiedy Słońce osiąga swą minimalną wysokość nad horyzontem , cień jest najdłuższy. 


Gdy złożymy w jedną całość wszystkie trzy zakresy, otrzymamy następującą kombinację



 Teraz dla lepszego zobrazowania podkreślamy wszystkie trzy zakresy i obwodzimy elipsą 


Otrzymany rezultat możemy teraz porównać z oryginalnym rysunkiem (a właściwie jego kopią) 

(źródło:wikipedia)

(jeżeli chcecie SIĘ pobawić w archeostronomię , możecie skorzystać z tej aplikacji  http://astro.unl.edu/classaction/animations/coordsmotion/sunmotions.html  , szerokość geograficzna położenia menhiru to ok 51 stopni) 
Teraz już możemy stwierdzić , że nasza Bogini Dolmenu w zautomatyzowany sposób wskazuje nam z jaką porą roku lub jej tendencją mamy do czynienia.
Dlaczego jednak opisuję ten zabytek , który oddalony jest od nas o kilkaset kilometrów? Otóż w Beskidzie Śląskim, na górze Zebrzydka, znajduje się kamień z osobliwym rytem



Jak widzimy , wzór wyryty na kamieniu przypomina ryt z menhira Bogini Dolmenu. Mamy tutaj również bowiem do czynienia z charakterystyczną podziałką , która może odpowiadać solarnemu ideogramowi z menhiru .
Czy tak jest w rzeczywistości, trudno jednoznacznie orzec, jednak pośród innych teorii , co do znaczenia rytu z Zebrzydki , mozna również brać pod uwagę opisaną tutaj teorię.