Translate

środa, 23 listopada 2016

Kosmogonia architektry Karola Pietschki na przykladzie projektu kaplicy św. Wita w Żywcu Starym

Czy projekt architektoniczny może być utworem? Okazuje się , że pozytywnej odpowiedzi na tak zadane pytanie  dostarczyć może bezpośredni kontakt obserwatora z danym projektem.

Poszukując informacji na temat kaplicy św. Wita w Żywcu Starym,  gdzieś natknąłem się na relację , iż wnętrze kaplicy było ciemne i wilgotne. Zasugerowany tym opisem całkowicie pominąłem w swych poszukiwaniach  aspekt architektoniczny. I był to z mojej strony wielki błąd.

Przyglądając się któregoś wieczoru reprintowi planów kaplicy, zauważyłem, że w projekcie tej małej kaplicy Karol Pietschka zawarł popis swoich możliwości. Projekt ten stanowi bowiem wspaniałą opowieść rozgrywającą się na wielu poziomach i w wielu wymiarach.


Poniższy tekst stanowi próbę całościowego oddania tematu,  jest jednak efektem drobnych odkryć i osobistych doświadczeń autora , często odsuniętych od siebie w czasie, które dopiero po złożeniu w całość, pozwoliły na przedstawienie całościowej koncepcji.

Zanim przejdę do próby interpretacji utworu, jaki stanowi niewątpliwie projekt kaplicy św.Wita autorstwa K.Pietschki, muszę tytułem wstępu przybliżyć kilka kwestii, które ułatwią czytelnikowi zrozumienie całego zagadnienia.

Pierwszą z nich stanowi tzw. orientacja, czyli usytuowanie budowli sakralnych według kierunku wschód - zachód, której sens oddaje definicja zawarta na Wiki . Jako przykład zastosowania tej koncepcji w praktyce wskazać można gotycki kościół św. Stanisława w Starym Bielsku. Kwestia związana z prawidłową orientacją budowli z punktu widzenia dnia dzisiejszego nie wydaje się problemem , gdyż w celu wytyczenia kierunku można posłużyć się kompasem. Jednak w wiekach średnich nie dysponowano tego typu przyrządem. Jak radzono sobie zatem z tego typu problemem? Istnieje kilka sposobów wyznaczenia kierunków geograficznych z wykorzystaniem cienia, który w ciągu dnie rzuca gnomon. Można również wyczekiwać dnia równonocy, kiedy Słonce ukazuje się na horyzoncie dokładnie na kierunku wschodnim. Istnieją jednak i takie takie świątynie, w przypadku których wskazać można, iż ich budowniczowie świadomie odstąpili od ścisłego przestrzegania zasady sol aequinoctiali. Za pierwszą ilustrację takiego postępowania posłużyć może przypadek katedry w Speyer- największej zachowanej do dzisiaj katedry wybudowanej w stylu romańskim.



Istnieją badania wskazujące na to, że oś nawy katedry została w sposób intencjonalny odchylona od kierunku wschód-zachód. Jak widać na zdjęciu poniżej oś podłużna nawy katedry nie jest równoległa do dolnej krawędzi zdjęcia, która wyznacza kierunek wschód-zachód. 

 Uczyniona tak, by kierunek osi podłużnej nawy głównej wskazywała wschód Słońca przypadający na dzień święta św. Michała Archanioła , patrona  Cesarstwa Rzymskiego ( genie-geometrie ) .
Kolejny przykład odstępstwa od wskazanej zasady , stanowi przypadek kościoła św. Mikołaja z doliny Laventina, opisany w artykule "ANALISI ARCHEOASTRONOMICA DELLA CHIESA DI S. NICOLAO A GIORNICO E DI S. VITTORE A MURALTO (TICINO - SVIZZERA)" , gdzie opisano przykład ułożenia nawy kościoła, w ten sposób, iż absydę skierowano w stronę wschodu Słońca w dniu przesilenia letniego (55 stopni) , wejście zaś w stronę przeciwną (235stopni). 

Drugą kwestią, którą wypada poruszyć, jest "mowa detalu architektonicznego". Posłużę się tu przykładem katedry w Chartres - określanej  mianem "Biblii w kamieniu" - a właściwie jednym z mistycznych przejawów jej charakteru.  Obliczono, że rozeta widoczna nad wejściem do nawy katedry



odpowiada w rzucie poziomym wymiarom labiryntu znajdującego się na podłodze nawy,
                                                           
                                                           (fragment labiryntu )

                                                              ( miniatura labiryntu )

co w dużym skrócie  możemy sprowadzić do swoistego  przekazu " co w Niebie , tak i na Ziemi".

Uwzględniając powyższe przykłady, przejdźmy do próby analizy projektu kaplicy św.Wita w Żywcu Starym.

W pierwszej części omówię kilka z elementów projektu, natomiast w drugiej przedstawię próbę ich interpretacji. 

1. "Orientacja" kaplicy.
Ślady posadowienia kaplicy nie zachowały się do chwili obecnej. Uwzględniając jednak wyniki moich dotychczasowych rozważań na ten temat, mogę założyć, że kaplica nie była orientowana, tzn. jej położenie nie odpowiadało zasadzie sol aequinoctiali. Wskazuje na to analiza dokonana w oparciu o zachowane zdjęcia kaplicy oraz kierunek przebiegu drogi, przy której stała. Na zdjęciu poniżej zauważyć możemy, że front kaplicy ustawiony jest równolegle do prostej H , a nie do prostej G.


Na kolejnym zdjęciu linia  "W-E" wyznacza kierunek zachód - wschód , tymczasem niebieska linia wskazująca prawdopodobny przebieg dojścia do kaplicy, skierowana jest prostopadle do przebiegu drogi.



Uwzględniając powyższe, można wysnuć wniosek , że K.Pietschka skierował (intencjonalnie lub przypadkiem) linię wyznaczoną przez absydę i wejście do kaplicy w ten sposób, że odpowiadała ona:
a) punktowi zachodu Słońca w dniu św. Wita - patrona kaplicy tj. 15 czerwca ( azymut 309)
albo
b) punktowi zachodu Słońca w dniu przesilenia letniego ( azymut 309,22 stopnia).

Ciekawy przypadek odstępstwa od zasady sol aequinoctiali w przypadku cerkwi Trska podał na str. 177 swojej książki SVETOSAVLJE PROTIV KRSTJANSTVA Petko Nikolic, tłumacząc 16 stopniowe odchylenie od linii w - z osi podłużnej nawy głównej dostosowaniem do punktu wschodu Słońca w dniu majowego święta Djurdjevdan i zachodu słońca w dniu jesiennego święta Mitrovdan.

2.  Wewnętrzna harmonia.

Przyglądając się projektowi kaplicy wskazać można na ciekawe zbieżności.
2.1 Absyda kaplicy, a ściślej mówiąc obszar w jej wnętrzu - prezbiterium, symetrycznie odpowiada zbiornikowi na wodę  (rys. 1 ), który na projekcie umiejscowiony jest przed wejściem do kaplicy. Podobieństwo tych obszarów zauważyć można również, gdy porównamy powierzchnię obu tych elementów (rys.2).
                                 
                                             Rys. 1                                                                     Rys.2

2.2 Oś symetrii transpozycji stanowi  w tym przypadku linia, wyznaczona przez ścianę , w której znajdują się drzwi wejściowe do kaplicy .


2.3 Średnica okien kaplicy odpowiada średnicy ujęcia wody (prawdopodobnie zbiornika wzbiorczego) (Rys.1 i 2 ).

3. Zależność pomiędzy detalem obramowania okien kaplicy , a orientacją kaplicy względem kierunków geograficznych.
3.1 Jak już napisałem w pkt 1 kaplica prawdopodobnie usytuowana został zgodnie z kierunkiem 309 stopni, co w zasadzie odpowiada  kierunkowi zachodu Słońca w dniu przesilenia letniego. Gdy przypatrzymy się zatem detalowi obramowania okien kaplicy , zauważymy, że stanowi on "ilustrację" takiej koncepcji.



Ostre elementy detalu wskazują główne kierunki geograficzne;



Elementy półokrągłe odpowiadają kierunkom wschodu i zachodu Słońca w czasie przesilenia letniego  ( odpowiednio WSL, ZSL ) oraz wschodu i zachodu Słońca W czasie przesilenia zimowego (odpowiednio WSZ, ZSZ)



  Opowiada to położeniu kaplicy względem kierunków geograficznych , gdyż narożniki kaplicy wyznaczają główne kierunki geograficzne, natomiast 3 ściany z oknami oraz absyda wyznaczają kierunki "przesileniowe"


3.2 Do tej kategorii zależności należałoby również przypisać "krzyżowy" detal znajdujący się wewnątrz powierzchni okna.

Interpretacja projektu, choć subiektywna z założenia, w całości oparta będzie na wykazanych powyżej charakterystycznych cechach projektu.
 
Spostrzeżenia te wskazują, że przy projektowaniu kaplicy architekt uwzględnił charakter miejsca, w którym kaplica miała stanąć.  Rozpatrywać to można w dwóch aspektach.
1. Elementy kosmogonii przebijające z projektu znajdują swoje odzwierciedlenie nie tylko w suchym rozplanowaniu kształtu i położeniu kaplicy. Należy również zwrócić uwagę na kolorystykę detalu, która wydaje się stanowić oś "tematyczną" projektu. Tutaj na plan główny wybija się kolor niebieski. Przez architekta zaakcentowany został nie tylko w "lustrze" zbiornika na wodę , ale również i w kolorze witrażu okien. Kolor niebieski może być kojarzony zarówno z wodą , co stanowić może odniesienie do legendy związanej z cudownymi właściwościami wody pochodzącej ze źródła, jak i Niebem w ujęciu metafizycznym. Można wręcz odnieść wrażenie , że K.Pietschka w sposób symboliczny łączy oba te elementy. Wskazywać na to może geometryczna symetryczność prezbiterium - a więc tej części kaplicy , która przeznaczona jest dla duchownego i zbiornika na wodę, skąd czerpią ją wierni. W warstwie symbolicznej stanowić to może zatem formę błogosławieństwa dla wody wypływającej ze źródła, tym bardziej , że kapłan stojąc na podwyższeniu prezbiterium dostrzegał zapewne lustro zbiornika na wodę położonego poniżej wejścia do kaplicy.  Dodatkowo przekaz ten zyskuje wzmocnienie poprzez fakt, iż "sfera obrotu" tych dwóch elementów przechodzi przez umieszczone nad wejściem okno , którego witraż również ma kolor Nieba, a więc niebieski. W końcu wskazać można na ideę kaplicy położonej "na" źródle.Zamysł tej ujawniać może całościowe ujecie projektu okna kaplicy, gdzie w schematycznie ujęty rzut kaplicy wpisany został w niebieskiego koloru koło symbolizujące źródło.

 
2. Kolejny wątek kosmologiczny rozpoznać można w rozplanowaniu kaplicy względem kierunków przesileń Słońca. Znajduje to odzwierciedlenie z jednej strony poprzez skierowanie wejścia kaplicy ku zachodzącemu Słońcu w dniu przesilenia letniego, co nawiązywać może do obecnego w kulturze ludowej wątku, związanego z obchodzeniem kupalnocki,  przypadającej  na  noc z 21/22 czerwca. Z drugiej strony skierowanie absydy kaplicy w stronę wschodu Słońca w dniu przesilenia zimowego , co odnosić się może do świąt bożonarodzeniowych. Gdy przyjrzymy się natomiast dokładnie oknom kaplicy, a właściwie wzajemnej zależności pomiędzy detalem architektonicznym stanowiącym jego obramowanie , a elementem krzyża, dzielącym witraż okna, poprzez wzajemne przesunięcie elementu "półokrągłego" uchwycimy wrażenie ruchu. Zbieżność tego detalu z rytmem "słonecznym" wyznaczonym kolejno przez przesilenie zimowe-równonoc-przesilenie letnie - równonoc nie jest chyba przypadkowa i nawiązywać może do koncepcji słonecznego kołowrotu , obecnego w ludowej tradycji.

Przytoczona powyżej próba interpretacji projektu kaplicy św. Wita, którego autorem był  K.Pietschka, wskazuje, że architekt w swym dziele uwzględnił nie tylko osiągnięcia budownictwa sakralnego i to budownictwa pisanego przez duże "B" - czerpiącego z najlepszych projektów największych kościołów Europy. Nawiązał również do ludowej tradycji miejsca , w którym kaplica miała powstać , łącząc element cykliczności życia i śmierci (słoneczny kołowrót) z elementami legendy źródła o uzdrawiającej mocy.
 

niedziela, 20 listopada 2016

"Diabelskie" sztuczki na Diabelski Kamieniu

Niejako w cieniu daty grudniowego przesilenia pozostaje inna i ważna z punktu widzenia archeostronomii data - dzień roku, w którym nocy przestaje przybywać, dzień św. Łucji. Poniższy link  odsyła do artykułu całościowo omawiającego tą problematykę. W tym miejscu chciałbym powrócić do wątku poruszonego na czerwcowym spotkaniu w Książnicy Beskidzkiej i przedstawić hipotezę, dotyczącą Diabelskiego Kamienia. Jest to trochę nietypowa sytuacja, gdyż zwykle przed publikacją wpisu , staram się zweryfikować tezy , które przedstawiam we wpisie. Jednak tym razem okoliczności zmuszają mnie do odwrócenia kolejności i najpierw przedstawię hipotezę , a następnie podejmę próbę jej weryfikacji. 
Diabelski Kamień to tak naprawdę formacja skalna składająca się z dwóch ostańców , pierwszy A tworzy wyniosłą formę skalną, drugi B zupełnie płaską. 
Widok w kierunku zachodnim

Widok w kierunku południowym

Wzajemne ułożenie obu form skalnych, powoduje, że w grudniu o zachodzie słońca , skała A rzuca cień na skałę B


Ta zależność kreuje dosyć ciekawe zjawisko , które pierwszy raz dostrzegłem na zdjęciach które wykonałem w dniu 20.12.2015r. Okazało się , że cień rzucany przez skałę A , przesuwa się względem cienia rzucanego przez skałę B. Przy czym cień rzucany przez skałę B tworzy szczerbinkę , taką jaką znamy z broni strzeleckiej.  Przebieg  zjawiska "przypomina" zatem nieco proces zgrywania muszki i szczerbinki w broni strzeleckiej.
Oto jak zjawisko to wygląda w naturze:
Początek obserwacji zjawiska
 strzelisty cień skały A widoczny jest po lewej stronie od płaskiego cienia skały


cień A przesuwa się w prawo względem cienia skały B



godzina 15:15 - wysokość Słońca nad masywem Szyndzielni

godzina 15:15 - cień A osiąga wycięcie w cieniu B 

zjawisko "wychodzi" z kadru

godzina 15:17 - wysokość Słońca nad masywem Szyndzielni

 to ostatni moment obserwacji zjawiska przed nastaniem lokalnego zmierzchu, kiedy to Słońce chowa się za kulminacją Szyndzielni 

Od tego momentu zmierzch nastaje z błyskawiczną szybkością



Kolejny raz, wyposażony już w "profesjonalny" sprzęt, zjawisko to zaobserwowałem ponownie w dniu 30.12.2015r.,
godzina 15:19 - wysokość Słońca nad masywem Szyndzielni

godzina 15:19 - cień A osiąga "szczerbinkę" cienia B 

15:24 - lokalny zmierzch


- w dniu 13 grudnia zachód Słońca następuje o godzinie 15:43
- w dniu 20 grudnia zachód Słońca następuje o godzinie 15:45
- w dniu 30 grudnia zachód Słońca następuje o godzinie 15:52
Z powyższego wynika , że w dniu 13 grudnia lokalny zachód Słońca winien nastąpić od dwie minuty wcześniej niż w dniu 15 grudnia. 
Moja hipoteza zakłada , że istnieje spore prawdopodobieństwo , że w dniu 13 grudnia , kiedy nocy przestaje już przybywać, w chwili lokalnego zachodu Słońca , cień A będzie znajdować się w szczerbince cienia B
Czy w dniu 13 grudnia rzeczywiście taka zależność wystąpi, dowiemy się jedynie poprzez bezpośrednią obserwację. 
Zapraszam zatem wszystkich czytelników do obserwacji tego zjawiska. Pozycja Słońca stwarzać będzie dogodne warunki do obserwacji w dniach od 7 do 16 grudnia, przy czym obserwacje w każdym z tych dni będą się od siebie nieznacznie różnić, stąd optymalną datą jest 13 grudnia. Wystarczy zaopatrzyć się w telefon lub aparat z prawidłowo ustawioną godziną oraz optymalnie jakiś ekran do rzutowania nań cienia, może to być zwykła karimata.
Jeśli uda się Wam zaobserwować zjawisko, to Wasze zdjęcia chętnie  zamieszczę na blogu.


niedziela, 16 października 2016

Solarna zagadka

Ostatnimi elementami, które składają się na dającą się odczytać kompozycję rytów ze Skały Czarownic, jest widoczna na zdjęciu poniżej para rytów.

(zdjęcie autora)

W internecie można spotkać się z interpretacją , iż ryt widoczny po lewej, przedstawia strzałę (z grotem skierowany ku dołowi).  To sugestywne porównanie, aczkolwiek niewiele wyjaśnia. Według mnie może on przedstawiać jednak zupełnie co innego. Kiedyś już poświęciłem tej kwestii trochę czasu we wpisie Żywie - Opowieść Noworoczna  , więc teraz tylko przypomnę , że może tu chodzić o wyobrażenie głowy zwierzęcia z wpisanym między rogami labrysem w uproszczonej formie krzyża. Symbolika ta swymi korzeniami sięga czasów zamierzchłych, co najmniej epoki brązu i wiązana jest z tzw. byczymi bóstwami. Tabela na poniższym zdjęciu ukazuje ryty z regionu alpejskiego , wśród których znajdują się takie właśnie ryty. Symbolika "byczych bóstw" interpretowana bywa jako solarna i wiązana jest z okresem równonocy wiosennej, tzw. punktem barana, który z uwagi na ruch precesyjny Ziemi w okresie epoki brązu przypadał w znaku Byka, obecnie natomiast przypada w znaku Ryb.


Kwestią dyskusyjną pozostaje, czy widoczny powyżej ryt przedstawia byczą czy też baranią głowę. Jednakże jego symbolika wydaję się być ewidentnie solarna. Przemawia za tym jego połączenie (wplecenie) na skale z drugim rytem, zwanym "solarnym kołem/krzyżem". Również interpretacja tego rytu nie jest sprawą oczywistą , gdyż podobnie jak w przypadku pozostałych rytów, nie zostało wykonane profesjonalne odwzorowanie jego kształtu. Zatem wszelka dyskusja na ten temat, siłą rzeczy, musi opierać się o indywidualne jego postrzeganie , co nie jest rzeczą jednoznaczną.



(zdjęcia autora)
Chciałbym w tym miejscu wspomnieć, że spotkałem się z interpretacją tego symbolu jako monstrancji. Nie należy takiej interpretacji z góry wykluczać i wrócimy jeszcze do niej za chwilę.
Jest jeszcze  kolejna kwestia, o której chciałbym wspomnieć w tym miejscu. Z relacji z drugiej ręki wiem, że ryty na skale mają być interpretowane jako przejaw średniowiecznych zabiegów mających odczynić "zło" z tego miejsca. Informacja warta odnotowania, bo w sposób pośredni wskazuje na interpretację tego miejsca, jako mającego charakter kultowy. Miała ona zostać sformułowana przez miejscowych naukowców, jednakże z uwagi na to, że sam nie byłem jej świadkiem, nie będę zatem wskazywał nazwisk jej autorów.   
Zanim przejdziemy do szczegółów, należy bliżej przyjrzeć się samej płaszczyźnie skały , na której wyryte są ryty.
(zdjęcie autora)
Znajdują się one w środkowej części powierzchni skał i zajmują obszar o wymiarach 1,5 x 2 m , zostały zatem wykonane na stosunkowo niewielkiej powierzchni. 
Na poniższym zdjęciu zobaczyć możemy, że sama powierzchnia skały posiada dwustronny spad w układzie wschód -zachód.

(zdjęcie auora)
Wyraźnie widać , że tzw. solarne koło/krzyż znajduje się po wschodniej stronie skały. Według mnie nie jest to przypadek , a świadomy zabieg. Dowodem na to może być praca "Preplet 3 in 4, preloška Beli Križin Triglavca ter Zbruški idol" , której autorem jest Andrej Pleterski. W pracy tej wiele miejsca poświęcono uchwyconemu jeszcze przez świadków obrzędowi wiosennemu, koncentrującemu się wokół "Białego Krzyża".
                               (ilustracja z pracy "Preplet 3 in 4, preloška Beli Križin Triglavca ter Zbruški idol", ukazująca rekonstrukcję obrzędowego białego krzyża , dokonaną na podstawie relacji świadków)

Co zatem wspólnego z powyższym białym krzyżem ma solarny krzyż ze Skały Czarownic? Jak już wcześniej wspomniałem ryt znajduje się po wschodniej stronie skały, czyli ogólnie rzecz ujmując, tam gdzie w dniu równonocy wiosennej ukazuje się wschodzące Słońce. Natomiast, gdy przekształcimy wzór ze skały do układu trójwymiarowego,  wykaże  on wiele zbieżności z "białym krzyżem".



(grafiki autora)

Widzimy zatem , że zarówno umiejscowienie rytu, jak i próba graficznej interpretacji znaku solarnego krzyża, która dokonana została na podstawie opisu źródłowego, mogą przemawiać za jego funkcją obrzędową, powiązaną ze świętem wiosennym, sygnalizowanym przez astronomiczną równonoc.
W tym kontekście powraca pytanie o powiązanie rytu z monstrancją? otóż elementy obu rytów odnaleźć można z łatwością w symbolice wielkanocnej. Jednakże nawet takie założenie musi uwzględniać,  że chrześcijańska wymowa tego święta -zdaniem kulturoznawców-  pozostaje wtórna w stosunku do przedchrześcijańskich  rytuałów, powiązanych z nadejściem wiosny.



wtorek, 27 września 2016

Gwiaździsty ryt


Poprzedni wpis Beskidzki św. Graal zakończyłem konkluzją , że wykazanie zależności pomiędzy układem Nieba Gwieździstego, a układem przedstawionym na skale może okazać się pomocne w dalszym poszukiwaniu podobieństw pomiędzy innymi rytami a układami widocznymi na niebie. 
Wzbogacony o nowe doświadczenia , pochyliłem się nad mapą nieba w poszukiwaniu jakiegoś układu , który mógłby wykazywać podobieństwa do rytu widocznego na zdjęciu. 

(zdjęcie autora)

Widząc , że poprzednio opisywany ryt odpowiadał wyglądowi nieba zimowego, swoje poszukiwania postanowiłem zawęzić zatem do wyglądu nieba letniego. Przypuszczałem bowiem , że dublowanie znaków i odpowiadających im pór roku, byłoby sprzeczne z domniemaną intencją ich autora/autorów. Wskazywało na to choćby samo umiejscowienie rytu na skale. 
Poniższe zdjęcie ukazuje obszar zajmowany przez ryty z naniesioną siatka odniesienia w układzie Północ - Południe

 (zdjęcie autora)
Jak widać na kolejnym zdjęciu, interesujący nas ryt znajduje się w górnej-północnej części skały, gdy tymczasem zimowy "Graal" znajduje się w dolnej - południowej jej części.

(zdjęcie autora)

Moje przypuszczenia okazały się jak najbardziej słuszne. Wskazówkę stanowił tu charakterystyczny dla nieba letniego tzw. asteryzm trójkąta letniego. Tworzą go trzy wyraźnie widoczne na niebie gwiazdy; Wega w układzie Lutni, Deneb w układzie Łabędzia i Altair w układzie Orła. Postanowiłem zatem sprawdzić jak ten układ prezentuje się na mapie nieba.

 Moje przypuszczenia okazały się jak najbardziej trafne, gdyż już na pierwszy rzut oka zauważyć można wyraźne podobieństwo pomiędzy rytem, a układem jaki tworzą znajdujące nad sobą trzy kolejne gwiazdozbiory Orła, Liska i Łabędzia
 Teraz wystarczy je tylko zaznaczyć na mapie nieba i porównać z rytem widocznym na skale

 (zdjęcie autora)
Podobieństwo jest wyraźnie widoczne , choćby poprzez ułożenie poszczególnych elementów względem osi symetrii. 
W tym miejscu wrócić muszę do teorii , która zakłada , że ryt ten ma wyobrażać "kościół na górce". Jak widać na zdjęciu poniżej, oczywiście w okolicy nie ma żadnego "kościoła na górce" , ba nawet kapliczki, która byłaby widoczna z tego miejsca w kierunku północnym. 

(zdjęcie autora)
Ryt nie może zatem odnosić się do realnie istniejącego obiektu sakralnego. 
Od pierwszego momentu kiedy zobaczyłem ten ryt , intrygowała mnie skośna linia w podstawie "krzyża". 
Sens umieszczenia tego elementu wydawał się zagadkowy i dopiero porównanie "podstawy" krzyża do gwiazdozbioru Orła daje jasną odpowiedź , albowiem jest to szyja Orła, a sama głowa jest mocno zaakcentowana znakiem X wybitym narzędziem, którym wykonano ryt.

(zdjęcie autora)
Pozostaje oczywiście kwestia , czy poczynione dotychczas rozważania mają swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości.  
Oto widok fragmentu Nieba Gwieździstego, na którym znajdują się wszystkie trzy gwiazdy tworzące asteryzm trójkąta letniego
 (zdjęcie autora)


 (zdjęcie autora)
A tak prezentują się na niebie gwiazdozbiory tworzące elementy składowe rytu



Powyższe zdjęcia wykonane zostały in situ , jednakże z uwagi na warunki terenowe i porę ich wykonania , obiektyw skierowany był w kierunku wschodnim. Oś podłużna  gwiazdozbioru Łabędzia wyznacza więc kierunek N-S , przy czym Deneb leży od strony północnej. 
Nie budzi zatem wątpliwości, że ryt na Skale Czarownic odpowiada widokowi Nieba Gwieździstego. Ta prawidłowość , wraz z rytem opisywanym poprzednio , dowodzi powtarzalności zamysłu twórcy/twórców rytów, by za pomocą charakterystycznych układy gwiazdozbiorów, odwzorować  cykliczność pór roku. Dowodzi też , że ryty ze Skały Czarownic nie są zbiorem przypadkowo wyżłobionych znaków lecz tworzą logiczną kompozycję.