Translate

sobota, 17 stycznia 2015

Krajobraz cz.4 -wiatr

Wstęp

Publikując poprzednie wpisy Krajobraz cz.2  i  Krajobraz cz.3 - Brama Boga, nie przypuszczałem, że powstanie okazja ich kontynuacji. Tymczasem na blogu https://bialczynski.wordpress.com/białczyński ukazał się wpis autora polecający oba moje wpisy, a sam autor zamieścił też swój komentarz do Bramy Boga:
"bialczynski said, on 15 Styczeń 2015 at 18:42
Góra – hora to odwrotność rogu, rohu. róg, roh, rah – gor(a), hor(a), har(a). To nieprawda że u Słowian Deus = Diabeł, to bardzo późna konotacja chrześcijańska która poszła od boga Dyja – Dyj-Bełty lub Dyj-wołchy to duchy wiatru znane w całej Słowiańszczyźnie od Bałkanów przez Polskę po najdalsza Ruś i Syberię. A więc są to dawne bóstwa upodlone przez chrześcijaństwo, sprowadzone do roli demonów jak większość małych bóstw pomocniczych zakorzenionych w kulturze domowej Słowian. Ich nie dało się wykorzenić można je było próbować tylko zdemonizować. I to czyniono. Postacią biblijną jest Szatan albo Lucyfer a nie Diabeł – to postać ludowa zdemonizowana przez kościół. Dziewanna – to bóstwo wcale niedemoniczne, Dziw – jej partner to Krasz-Kryszna = Kupała. To w nawiązaniu do artykułu Gora-Dół Armageddon. Dyablak to miejsce gdzie wieje wiatr mocny, górski, siodło poniżej szczytu. Ale oczywiście rzecz polega na tym, że takie ważne z punktu widzenia filozoficzno-religijnego miejsca, punkty, idee, nazwy, miana, mają wiele znaczeń a nie jedno, i wiele odniesień a nie jedno.
Bab Ili – a czy nie jest ciekawe „przypadkowe” nawiązanie w tym wypadku do słynnego Ileli, Leli, Lelij, albo Ilja zwany przez chrześcijan Eliaszem? A czy ten bóg Lelij- Lel nie jest tym który Stoi w Bramie na Sądzie przy Moście Czynwątu i Czyni rachunek z życia zmarłego który przychodzi na Welę w postaci Duszy. Czy nie wskazuje on może właściwej Bramy do Nawi berłem z kości na spółkę z Sowim-Polelem??? „Ilij Lelli Ileli” to zaśpiew bułgarskich kobiet nad zmarłymi na stypach. To zaśpiew przytaczany przez naszych kronikatrzy jako nieprzyzwoity, do tanca i krzyków lubieżnych na Kupałę na Krasz, ale i na śmierć, do tryzny i bdyny. Na Odrodzenie Słońca zimowe także.
A co z „Elli, Elli lama sabachthani”. A jeśli odczytać to: „Elli, Ellil ama sabach tcha ni” ma wtedy zupełnie inne znaczenie: „ama” = om, OUM, UM – umysł. „tcha” = dech, tch, tchnienie – dusza (znane z Celtyckiego także wziętego od Słowian „Sid-Thu” – siodło ducha, osiadłość tchu). Wreszcie „sabach” – sześć – sabat i Saturn, saturnalia, święte, życie, 6, heksa.
Anioł w trąbie powietrznej wciąż kieruje Burzą – to znane słowa odnoszące się do dyj-wołchów, formatujących heksagon rodzący życie-tch, um (wibracja) i światło.".
To obszerne i holistyczne podejście do tematu sprawiło, że postanowiłem nawiązać do pierwszej części tego komentarza.

Wiatr  

Moje rozważania dot. Babiej Góry koncentrowały się na poszukiwaniu odpowiedzi skąd pojawiła się swoista para nazw Babia-Diablak. Do tej pory pokusiłem się o zaprezentowanie dwóch możliwych wyjaśnień. Jednakże komentarz P.Cz.Białczyńskiego wprowadził teraz trzeci element - wiatr "(...)Dyj-Bełty lub Dyj-wołchy to duchy wiatru znane w całej Słowiańszczyźnie od Bałkanów przez Polskę po najdalsza Ruś i Syberię. A więc są to dawne bóstwa upodlone przez chrześcijaństwo, sprowadzone do roli demonów jak większość małych bóstw pomocniczych zakorzenionych w kulturze domowej Słowian. Ich nie dało się wykorzenić można je było próbować tylko zdemonizować. I to czyniono. Postacią biblijną jest Szatan albo Lucyfer a nie Diabeł – to postać ludowa zdemonizowana przez kościół. Dziewanna – to bóstwo wcale niedemoniczne, Dziw – jej partner to Krasz-Kryszna = Kupała. (...). Dyablak to miejsce gdzie wieje wiatr mocny, górski, siodło poniżej szczytu.(...)Diasbeł – (...) to Wir Wiatru – Dyj-bełt, siłą fizyczna, postać mitologii poganskiej".
Spróbujmy zatem zastanowić się czym jest wiatr w górach , a dzisiejszy dzień doskonale nadaje się do tego opisu. Jest 17 stycznia , a za oknem mam +11 C i porwisty wiatr - halny. Żeby zrozumieć fenomen tego zjawiska wystarczy popatrzeć na  prezentację, która ilustruje proces jego powstawania. Niestety, nie zawiera ona jednego elementu, a mianowicie zmian  ciśnienia atmosferycznego. Wszystkie te elementy razem powodują, że chyba nie ma osoby, która poddana wpływowi tego zjawiska, nie odczuwałaby jego wpływu na swoją psychikę. Mieszkańcom nizin trudno zrozumieć, że wywołuje ono trudności ze snem i koncentracją, bóle głowy, rozdrażnienie, czy uczucie niepokoju. To wszystko musiało zatem znaleźć swoje odbicie w sposobie w jaki mieszkańcy gór starali się opisać otaczającą ich rzeczywistość. Trochę z tego opisu znajdziemy w artykule Czary góralskie
Ten trop trochę okrężną drogą naprowadził mnie w końcu na rozwinięcie tematu związanego z pojęciem "Devin skok" , o którym pisałem już - trochę na wyczucie- w pierwszym wpisie.  Otóż natrafiłem na książkę "Folkloristièni portreti iz 20. stoletja.: Do konstituiranja slovenske slovstvene folkloristike" której autorką jest Marija Stanonik. Chociaż lubię podejmować  próby czytania tekstów w słowiańskich jęz. narodowych z uwagi na ich bogaty zasób słownictwa, co jest fantastyczną rzeczą i poszerza naszą wspólną słowiańską tożsamość, jednak nie zawsze próby te kończą się pełnym sukcesem. Nie wiem dlaczego, ale sporą trudność sprawia mi jęz. słoweński, dlatego też wklejam fragment tego tekstu , a poniżej próbę jego tłumaczenia.


Z poniższego tekstu wynika (chyba) , że pojęcie "devin skok" w ludowej tradycji odnosi się do sytuacji, w której panna chcąc uniknąć zalotów niechcianego kawalera  wybiera skok w głębinę (tak jak czyni to w naszej legendzie Wanda). Istnieje jednak drugie wytłumaczenie tego samego pojęcia , jednakże odnosi się ono do sfery mitu Słowian. Ten przekaz opowiada mit, w którym demon zimy (wiatru) uprowadza dziewczynę -wiosnę (Deva -Vesna), którą przetrzymuje następnie w swoi zamku. Wkrótce przybywa jednak słoneczny wojownik, który (w jakiś sposób , którego niestety nie mogę przetłumaczyć) uwalnia dziewczynę -wiosnę.
Mamy tu zatem trzech aktorów:
Deva- Wiosna
Słoneczny wojownik- Kresnik lub czasami lub Svętovid
Demon - Czart- pół człowiek pół kozioł.
Tym sposobem wracamy do zagadnień poruszonych w komentarzu Cz.Białczyńskiego. Diablak (Czart), pół człowiek pół kozioł , demon zimy lub wiatru. Ta propozycja zgadza się z ogólnym opisem Babiej Góry jako miejsca wietrznego. Czy jednak zgadza się to z opisem w sferze mitu, czy wiatr może porwać wiosnę? Według mnie tak. Silne wiatry typu fen, takie jak nasz Halny pojawiają się w górach w okresie jesiennym i zwykle zapowiadają nadejście okresu jesienno -zimowego. Zdarzają się też zimą , przynosząc nagłe ocieplenia (tak jak to ma miejsce dzisiaj), ustępują jednak wraz z nadejściem wiosny. Proces ten ma związek z cyklicznym przemieszczaniem się mas powietrza w poszczególnych porach roku. Nic więc dziwnego,że Czart (wiatr) w sferze mitu odpowiada za zniknięcie wiosny (okresu wegetacji) i pojawienie się zimy. Wiosnę uwalnia dopiero Kresnik wraz z nadejściem pory wiosenno-letniej.

Na koniec wróćmy jeszcze do Diablaka. Jeżeli czytaliście mój poprzedni wpis Krajobraz cz.2  przypomnicie sobie tą postać:

"(...) Przylecioł pon Dieboł, co mo carnom skóre.
Na tyj cornyj skórze mo kudły cerwone
na głowie dwa rózki, tam ka trza ogonek.
Jednom nózkę kurzom, a drugie kopytko
Coz wom bedem godać – poćwiara zeń brzydko.".

Na marginesie w tym samym utworze znajduje się jeszcze jeden ciekawy fragment:

"Zyje w Babiej Górze od wiek wieków sama
ceko i spoziyro, ka piekielno brama..." 

Być może ta 'piekielna brama' jest zachowanym w ludowej tradycji dalekim echem  'Bab ili' -bramy bogów.




poniedziałek, 5 stycznia 2015

Krajobraz cz.3 - Brama Boga


Korzystając ze chwili wolnego czasu zająłem się czytaniem książki Piotra Makucha "Od Ariów do Sarmatów.Nieznane 2500 lat historii Polaków". Jej lektura sprawiła, że postanowiłem powrócić do tematu dot. Babiej Góry, a właściwie do dylematu, który wiąże się z jej nazwą oraz nazwą jej kulminacyjnego wierzchołka. Ta swoista para: Baba -Diabeł wydaje się już na pierwszy rzut oka trudna do pogodzenia. To powiązanie zadziwia tym bardziej, że trudno wyobrazić sobie, by najwyższy szczyt Beskidów, doskonale widoczny niemal z każdego wyższego wzniesienia w okolicy, gloryfikował Diabła. Nawet w dzisiejszych zlaicyzowanych czasach wydaję się to dziwne, a biorąc pod uwagę tradycyjną góralską religijność – zadziwiające. Czytając rozważania autora na temat pochodzenia nazwy Wawel zwróciłem uwagę na kilka fragmentów. Na str. 68 autor napisał ”Władza jest stale asocjowana w układzie wertykalnym z górą, wysokością, a nie z dołem czy niskością.”. To zdanie sprawiło, że cofnąłem się do strony 38. Cóż ciekawego można tam przeczytać? „Na kolejne związki Irańczyków ze Słowianami wskazuje religioznawstwo. Na przykład Aleksander Gieysztor dostrzega ogromną rolę ludów irańskich, głównie Sarmatów, w procesie formowania się religii Słowian i wymienia liczną grupę terminów religijnych wspólnych tylko Irańczykom i Słowianom. Zwraca uwagę, że jedynie te dwa odgałęzienia indoeuropejskie dokonały swoistego przewrotu w religijnej tradycji indoeuropejskiej, czyli tzw. inwersji irańskiej, odwróciły mianowicie znaczenie protoindoeuropejskiego terminu *dieus, * deiuos oznaczającego 'niebo, istotę niebiańską (np. łac. Deus, , gr.Zeus), waloryzując go negatywnie: sł.dziw-'diabeł', ir.daeva- 'diabeł, smok'. W zamian pojawił się u nich nowy termin na oznaczenie istoty najwyższej : pol. Bóg, ir.baga.”.
W poprzednim wpisie „Krajobraz cz.2” wskazywałem na podobne tłumaczenie: „Czech historian Jan Peisker was the first to call attention to the toponyms containing the word Devin (derived from deva), which in his opinion derives from the Slavic daeva, "evil demon" (1928: 1–36). In the opinion of the late France Bezlaj, a Slovene etymologist, a motif from the Slavic mythical tradition could indeed be recognised in the toponyms Devin skok (literally: "a girl’s jump", "deva's jump"), several of which he found in Slovenia (2003: 548–54). Slovene ethnologist Zmago Šmitek demonstrated that toponyms deriving from the word deva or toponyms or the motifs of devin skok are relatively frequent in the Slavic area. ” i wynikające z niego następstwo znaczeń:

Devin (derived from deva) → daeva, "evil, demon" → Diablak "diabeł - evil, Teufel”.

Porównując oba teksty możemy dokonać podobnego zestawienia, jednakże tym razem porządkując znaczenia zgodnie za źródłem wskazanym w książce P.Makucha:

Diablak (diabeł- evil, Teufel) - daeva (evil, demon, smok) - dieus, deiuos (niebo, istota niebiańska).

Takie zestawienie porządkuje wiele spraw. W pierwszej kolejności przywraca porządek rzeczy i harmonię, albowiem najwyższy szczyt przypisany zostaje niebu, 'istocie niebiańskiej'. Nawiązując zatem do wcześniejszego cytatu otrzymujemy układ, w którym 'władza' (niebiańska) jest asocjowana w układzie wertykalnym z górą, wysokością, a niskości przypisana jest demonom (diabeł, smok).” Takie znaczenie odpowiada też rzeczywistemu oglądowi. W celu łatwiejszego zrozumienia tego faktu sięgnąć możemy do zdjęć przedstawiających widok ze szczytu Babiej Góry. Z łatwością dostrzeżemy, że odczucie bycia w tym miejscu bliżej nieba niewiele odbiega od rzeczywistości.

Sięgnijmy jeszcze raz do książki P.Makucha , który odnosząc się do inwersji irańskiej napisał „Kazimierz Banek datuje tę innowację u Słowian na drugą połowę I tysiąclecia p.n.e. i przypisuje ją sąsiedztwu irańskich Scytów”. W kontekście Diablaka mamy tu do czynienia zatem z trzema ciekawymi informacjami:
  1. sprawa dotyczy Słowian,
  2. w okresie co najmniej przed połową I tysiąclecia p.n.e.,
  3. sąsiedztwa irańskich Scytów.
Zatrzymajmy się w tym miejscu na pkt 3. Czy Scytowie przebywali na Podbeskidziu? Warto w tym miejscu sięgnąć do artykułu „Prehistoryczni mieszkańcy Podbeskidzia epoki brązu i wczesnej epoki żelaza" autorstwa Bożena i Bogusława Chorążych. Jak z niego wynika pobyt koczowniczych Scytów poświadczony został na tym terenie poprzez materialne znaleziska. Pytaniem otwartym pozostaje natomiast jaki wpływ na na miejscową ludność miał ich pobyt w tych okolicach.

Co zatem z nazwą 'Babia'. Sięgnijmy w tym miejscu ponownie do książki P.Makucha, który objaśniając na str.68 historię nazwy Babel napisał następująco "Nazwa Babilon pochodzi od akkadyjskiego bab ili – 'brama boga'.". Zwróćmy uwagę na 'bab ili' – 'bramę boga. Możemy dokonać małego przekształcenia i zapiszmy bab ili po polsku : babi li (w domyśle np: szczyt).

Mamy zatem akkadyjskie 'bab ili' czyli "bramę boga" i protoindoeuropejskie dieus, deiuos czyli niebo, istotę niebiańską. Znaczenia te niewiele od siebie odbiegają , można wręcz dostrzec , że mają ze sobą bardzo wiele wspólnego.

Na stronie 69 mamy jeszcze jeden ciekawy fragment : ”Najstarsze znane formy irańskie nazwy Babilonu to staroperskie Babiru, Babirav, awestyjskie Bawri.”. Zwróćmy uwagę na wyraz Babirav. We wpisie Krajobraz cz.2 podawałem jedno ze znaczeń odnoszących się do pojęcia 'Baba', jakie podawała Katja Hrobat Virloget w pracy „The Snooty Baba in the Landscape of Karst, Slovenia: About a Slavic Ambivalent Female Mythical Figure“ - „In Czech, Serbian, Croatian, and Slovenian, the word "Baba's corner" denotes the place where storm clouds roll over the hill”. Przyjmijmy, że słowo 'Baba' nie zmienia  swojego znaczenia i zapisu w jęz. czeskim, serbskim, chorwackim słoweńskim i polskim oznacza cały czas to samo. Przyjrzyjmy się zatem słowu 'róg':

  1. jęz. polski- róg,
  2. jęz. czeski- roh,
  3. jęz. serbski - рог (rog)
  4. jęz.chorwacki -rog
  5. jęz. słoweński – rog
  6. jęz. słowacki -roh.

Spróbujmy zestawić staroperski Babirav z (prawdopodobnym) słowiańskim Babi róg, (roh,rog). A zatem 'brama boga' to:

      'bab ili' →
                      Babirav → babi rav
                                        Babi róg (roh,rog)

Być może powyższe podobieństwa  mogą nie być przypadkowe.

W tym miejscu muszę się przyznać, że zasugerowany tłumaczeniem sformułowania „Baba's corner” cały czas miałem na myśli róg, ale w rozumieniu „za rogiem”. Czyli myślałem, jak o miejscu za „progiem” góry , gdzie chmury przewijają się przez ów „próg” góry, czyli tak jak na zdjęciu.

Babia Góra widziana z Trzech Kopców
Teraz dochodzę jednak do wniosku , że to nie o końca uprawniony tok rozumowania. Tak się skład, że z braku czasu wpisy redaguję zwykle wieczorem. Rozmyślając rano po przebudzeniu nad tym, co napisałem wczoraj wieczorem, zacząłem mieć wątpliwości, czy czeski, serbski, chorwacki i słoweński 'roh, rog' jest z tożsamy z polskim rogiem, ale w ujęciu np: „za rogiem np.budynku, itp.”. Moje wątpliwości spowodowały , że zacząłem rozważać drugą możliwość, że 'róg, roh, rog' oznacza róg, ale zwierzęcy. Na marginesie zauważmy, że wszystkie te rzeczowniki brzmią podobnie. Jeśli weźmiemy dla porównania polski rzeczownik 'góra' i czeski 'hora', jedyną różnicą będzie wymiana 'g' na 'h' i 'ó' na 'o'. Podobnie ma się sytuacja z polskim 'róg' i czeskim/słowackim 'roh'. Skoro zatem 'Baba's corner' w tym ujęciu oznacza Babi róg 'zwierzęcy', to jak odnosi się to do 'bożej bramy' i do określenia góry jako Babiej. Wbrew pozorom, temu ujęciu jest dużo bliżej do owej 'bożej bramy' niż ujęciu 'krajobrazowo-przyrodniczo-meteorologicznemu'.

Rzućmy okiem na poniższy obrazek przedstawiający Światowida z Altenkirchen na Rugii.

Widzimy, że postać ta trzyma róg. Zobaczmy jak wygląda ten sam róg, gdy obrócimy go w płaszczyźnie horyzontalnej i porównajmy z widokiem Babiej Góry

Babia Góra widziana z Trzech Kopców
Bez wątpienia tak oglądany róg faktycznie wygląda jak 'brama'. Przypomnijmy sobie jeszcze raz fragment tekstu z Wielkiej Encyklopedii Tatrzańskiej „(...)liczne Baby i Babie Góry po prostu swą sylwetką przypominają niską, przysadzistą kobietę (babę), opatuloną chustą, i stąd nazwa tych wzniesień”.
Taki opis pasowałby zapewne do tak widzianego rogu z płaskorzeźby.

Z powyższego wynikać może, że 'babi róg' ma znaczenie metafizyczne i oznaczać  'bramę boga' , co manifestuje się zarówno w toponimach licznych 'Babich' gór, 'Babach' kamiennych, a także wyobrażeniach rogu , takich jak ten z płaskorzeźby znajdującej się na zakrystii kościoła Altenkirchen na Rugii.

To irańskie pojęcie wśród Słowian zostało zapewne z czasem zastąpione przez  swojską – żeńską 'Babę' , jednak podskórnie dalej tkwił w niej pierwiastek „boskości”, o czym można przeczytać choćby we wpisie Baba i Dziad z Chęcin

Warto zwrócić uwagę, że picie z rogu - co średniowieczni niemieccy biskupi opisywali jako pogański obrzęd - dzięki upojeniu alkoholowemu miało zapewne na celu umożliwienie przekroczenia bramy pomiędzy światami.

Sumując zatem wszystkie powyższe wątki możemy postawić tezę, że nazwa Diablak może być związana z protoindoeuropejskim terminem *dieus, * deiuos oznaczającym 'niebo, istotę niebiańską , które około połowy I tysiąclecia p.n.e. na skutek tzw. inwersji irańskiej odwróciło swoje protoindoeuropejskie znaczenie, przyjmując negatywne: sł.dziw-'diabeł'. Natomiast nazwa Babia wywodzi się z 'bab ili' , 'Babirav' → 'Babi róg' i posiada irańskie korzenie.

W tym miejscu możemy zastanowić, co jest czym w zwrocie 'bab ili' , a więc które słowo oznacza 'bramę' , a które 'boga'? Dla większości chrześcijan nie powinno stanowić to problemu, któż bowiem nie zna opisu męki Pańskiej"
"O godzinie dziewiątej Jezus zawołał donośnym głosem, mówiąc: Eli, Eli, lema sabachthani? czyli "Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił?".
Możemy też sięgnąć do Wiki:
Babilon (sum. ká.dingir.raki /"brama boga"/; akad. Bāb-ilim /"brama boga"/ lub Bāb-ilāni /"brama bogów"/; gr. Βαβυλών Babylōn; bibl. בָּבֶל Bābel; arab. بابل Bābilhttp://pl.wikipedia.org/wiki/Babilon 
Natomiast  : Dingir (sum. dingir lub bardziej poprawnie diĝir) – sumeryjskie słowo na oznaczenie boga, istoty boskiej (jego odpowiednikiem w języku akadyjskim jest słowo ilu - bóghttp://pl.wikipedia.org/wiki/Dingir

Skoro 'ili' to 'bóg'  , zatem  'Bāb' to brama.


Odnotujmy, że  w dziele Jana Długosza „Chronographia Regni Poloniae, 1468” - pojawia się takie oto zdanie „Baba, góra najwyższa nad rzeką Sołą rodząca obficie zioła, i wznosząca się nad miastem Żywiec. ". http://pl.wikiquote.org/wiki/Babia_G%C3%B3ra .

Mamy zatem  takie określenia :
'Bāb' jako brama
                          → 'Baba' jako góra, 
                                                         → 'Baba's corner' jako specyficzne określenie wierzchołka góry.

Czy to wszystkie podobieństwa?

W pracy “Potočka zijavka Fertility Rites in The Raining Cave” Boštjan Odar opisując swoje spostrzeżenia dot. jaskini Potočka zijavka używa następujacych słów "From that position the mountain Brana (brana(fem.) - harrow) on the other side of the Logarska valley dominates the centre of the cave entrance.(...) A harrow (brana - object or Brana - name) is as important a tool in agriculture as the plough. After ploughing and before sowing the fields have to be harrowed. In agricultural communities ploughing and harrowing is likened to the sexual act.”.
W poprzednim wpisie odnosząc się do nazwy 'Przełęcz Brona' uczyniłem krótkie rozważania odnośnie słowa 'brona'. Otóż słowo to odnosi się zarówno do narzędzia rolniczego, lecz również ze względu na specyficzny sposób użycia w systemie obronnym dawnych grodów , może również odnosić się do bramy.

Boštjan Odar nazwę 'Brana' wiąże z broną jako narzędziem rolniczym i jego określoną rolą i znaczeniem w kulturach rolniczych, jednak dla naszych rozważań istotne jest , że to co widzimy w pracy autora na zdjęciu nr 6 - to szczyt góry. Nie znam języka słoweńskiego, by ze 100% pewnością twierdzić, że po słoweńsku 'brana' to również brama. Poszukując próby znalezienia odpowiedzi na to pytanie, trafiłem na stronę http://www.summitpost.org/lu-ka-baba-brana/831919http://www.summitpost.org/lu-ka-baba-brana/831919, na której możemy przeczytać następujące zdanie "Most sources say that the summit with 2244 m elevation is called Lučka Baba (Brana), but I also found a source where the higher summit with 2335 m elevation was indicated as Lučka Baba.(...)And now about the name of the peak: it is called as Lučka Baba or as Lučka Brana.Lučka is an adverb of place, indicating that the peak is near the village Luče. It's an important character of the peak, because there are other peaks in Slovenia called Baba and Brana. Anyway, Baba means old women.".
Zwróćmy uwagę  na dwa interesujące fragmenty:
"Lučka Baba (Brana)" i  "Baba means old women".
Możemy zatem zastanowić się, czy przypadkiem Brana z pracy Boštjana Odara nie jest również Babą/Bāb/Bab ili- czyli bramą boga. To bardzo prawdopodobne, zważywszy na słowa autora: "On 22 December 2011, I climbed to the cave with the local Marko Slapnik, who took some pictures. The path was covered with 30–50 cm snow and sunshine was protruding through clouds. We arrived at the cave at 13.45 CET just a few minutes before the Sun became aligned vertically with Mount Brana. At the time of midwinter solstice the Sun is low enough to illuminate the eastern part of the cave entrance with the rock-bowl in the centre when slowly moving above the peak of Brana.". Z powyższego tekstu wyraźnie wynika, że autor przybywa do jaskini 'Potočka zijavka' dokładnie w chwili, gdy w dniu zimowego przesilenia  Słońce góruje nad szczytem Brana. Trudno zatem wyobrazić sobie bardziej symboliczną chwilę, gdy Słońce w wyniku przesilenia przekracza symboliczną 'bramę' i ponownie rozpoczyna swoje panowanie.

czwartek, 25 grudnia 2014

Przesilenie Zimowe - Winter Solstice 2014

I. Przesilenie zimowe na Trzech Kopcach
(Trzy Kopce - Winter Solstice) 




 





We are the children of the sun
Our journey's now begun


II. Cztery dni później, to samo miejsce ...












Zajęcza "perć" ;-)
Podchodząc samotnie w środku nocy, nigdy nie jest się tak naprawdę samotnym, gdyż las żyje swoim rytmem. 
Droga na szczyt , już za dnia.


sobota, 13 grudnia 2014

Krajobraz cz.2

Dzisiejszy wpis poświęcam Babiej Górze, może dlatego, że powszechnie przyjęło się uważać Ślężę za świętą górę Słowian, podczas gdy Babia Góra – co postaram się udowodnić – posiada nie mniejszy potencjał, by również za taką być uznaną.

                                          (widok na Babią Górę z Klimczoka)

Najpierw garść suchych wiadomości:
„Babia Góra (słow. Babia hora, węg. Babia-Gura, niem. Teufelspitze czyli Diabelski Szczyt) – masyw górski w Paśmie Babiogórskim należącym do Beskidu Żywieckiego w Beskidach Zachodnich (według słowackiej terminologii są to Oravské Beskydy). Najwyższym szczytem jest Diablak (1725 m), często nazywany również Babią Górą, jak cały masyw. Jest to najwyższy szczyt całych Beskidów Zachodnich, poza Tatrami najwyższy szczyt w Polsce i drugi co do wybitności (po Śnieżce).Zaliczany jest do Korony Gór Polski (http://pl.wikipedia.org/wiki/Babia_G%C3%B3ra ).

                                     (widok na Babią Górę z Matyski)
 
Wielokrotnie zastanawiałem się skąd zaczerpnięto nazwę Babiej Góry - najwyższego szczytu Beskidów Zachodnich. Większość wpisów jakie można znaleźć w sieci poprzestaje na mało wnikliwych opisach, posługujących się utartymi schematami, takimi jak podaje np: Wiki – “Pochodzenie nazwy Babia Góra tłumaczą liczne legendy ludowe. Jedna z nich mówi, że jest to kupa kamieni wysypanych przed chałupą przez babę – olbrzymkę, według innej to kochanka zbójnika, która skamieniała z żalu widząc, jak niosą jej zabitego ukochanego. Według innych legend nazwa góry pochodzi od tego, że w jaskiniach pod tą górą zbójnicy ukrywali swoje branki. Nazwa może też mieć powiązanie z niektórymi znaczeniami słowa baba (rodzaj ciasta lub kamienny posąg kultowy). Wysokość i wybitność masywu Babiej Góry była przyczyną, że w XIX w. nadano jej nazwę Królowej Beskidów, z powodu bardzo zmiennej pogody nazywana tez była Matką Niepogód lub Kapryśnicą, a ostatnio mieszkańcy Orawy nazywają ją także Orawską Świętą Górą.” czy też Wielka Encyklopedia Tatrzańska: „baba, Baba i Babia Góra. PS. Nazwy wzniesień Baba, Babia Góra itp. istnieją na szerokim obszarze krajów słowiańskich, m.in. w Polsce od Mazowsza i Wielkopolski aż po Karpaty oraz na Słowacji. W Tatrach również się zdarzają tego typu nazwy na oznaczenie skał, szczytów i in. wzniesień: Baba, Lendacka Baba, Żółta Baba, Białe Baby, Babi Wierch, Babki itd., a na oznaczenie potoków i dolin: Babia Dolina, Babina i in. W literaturze spotyka się próby wytłumaczenia takich nazw z terenu Polski i Słowacji (także z Tatr) od słowa baba w znaczeniu czarownica, wiedźma, lub od bogini Baba z mitologii słowiańskiej; na poparcie tej tezy przytacza się odpowiednie podania lud. lub fragmenty literackiej prozy i poezji, a z obszaru na wsch. od Sanu zachowały się też wzmianki o istnieniu kamiennych posągów kobiecych (tzw. bab) na różnych Babich Górach i Babach, nawet o związanych z nimi praktykach kultowych. Tymczasem w pol. gwarach lud. słowo baba ma co najmniej 16 znaczeń, słowo babka ma ich 13, a przymiotnik babi dotyczy b. rozmaitych rzeczy i zjawisk. Najważniejsze jednak jest to, że liczne Baby i Babie Góry po prostu swą sylwetką przypominają niską, przysadzistą kobietę (babę), opatuloną chustą, i stąd nazwa tych wzniesień. Zresztą na Mazowszu zanotowano termin topogr. baba w znaczeniu: półokrągłe wzniesienie. Natomiast wywodzenie nazw Baba, Babia Góra itp. od czarownic i mitologicznych bogiń to po prostu fantazja ludu wiejskiego lub literatów. Wszystkie tatrz. Baby (igła skalna, przysadziste skałki i potężne bule w dolinach) mają nazwy od swych kształtów i należą do licznej grupy nazw tatrz., które powstały w podobny sposób: Dziad, Dziadek, Dziadula, Cyganka, ":

Pierwszą poszlaką , która w poszukiwaniach sensu tej nazwy, skierowała mają uwagę na właściwy trop, stanowił wspomniany już we wcześniejszym wpisie artykuł "Emplaced" tradition : the continuity of folk tradition and the landscape” autorstwa Katji Hrobat Virloget: "Baba is an ambivalent mythical character. On one hand, it symbolizes fertility and vitality, especially in relation to her emphasised female attributes, her power over water, her character that connects the three basic elements of nature, etc. on the other hand, her degraded aspect can be recognised when children are scared with the old, ugly, snotty baba, in her connections with sudden chills, etc." . Trudno zatem uznać, by twierdzenia jakoby nazwa "Babia" odnosiła się do kształtu samej góry miały więc jakiś większy sens.

Rozwinięciem rozważań dot. mitycznego charakteru pojęcia „Baba” jest kolejny artykuł Katji Hrobat Virloget „The Snooty Baba in the Landscape of Karst, Slovenia: About a Slavic Ambivalent Female Mythical Figure“. Autorka w swoim artykule wskazuje na wiele odniesień jakie owa mityczna „Baba“ miała w słowiańskim świecie wierzeń. To nie tylko kamienne „Baby“ jakie znamy również z niektórych terenów Polski. W rozdziale „SLAVIC BABAS AND THEIR CONNECTION TO RAIN, WIND AND SUN” autorka pisze: „In Slavic folk tradition, Baba refers to a female creature, a demon associated with atmospheric phenomena. She is characterised by atmospheric precipitations (rain, hail), rain clouds, sudden frost, and drought.“. To bardzo ciekawe spostrzeżenie, szczególnie jeśli odniesiemy to do charakterystyki Babiej Góry. Również następny fragment jest niezwykle interesujący „The name Baba was given to monoliths, hills, and other parts of landscape throughout the Slavic world „ oraz „ Baba is most frequently associated with water, either through names for different types of precipitation, e.g. babje pšeno (snow pellets), or through forecasting rain or stormy weather (clouds above the hills, mountains with the name Baba).

Wszystkie te wskazania przybliżają nas do celu. Podczas czytania tekstu natknąłem się jednak na inny bardzo ciekawy fragment: „In Czech, Serbian, Croatian, and Slovenian, the word "Baba's corner" denotes the place where storm clouds roll over the hill“ . Przyznam się, że nigdy wcześniej nie zetknąłem się z takim pojęciem jak „babi róg“, jednak opis wskazujący, iż jest to miejsce gdzie chmury przewalają się przez szczyt niewątpliwie pasuje do opisów, jakie często odnoszą się do Babiej Góry , którą z powodu bardzo zmiennej pogody nazywano tez była Matką Niepogód lub Kapryśnicą.

Lektura cyt. fragmentów wskazuje jasno, że nazwa Babia nie jest przypadkowa. Poprzez charakterystyczne zjawiska pogodowych jakie zachodzą wokół góry odnosi się ona bezpośrednio do sfery mitu. Warto w tym miejscu przypomnieć, że Babia Góra nazwana została przez Słowaków świętą górą Orawy. Warto zadać sobie w tym miejscu pytanie do czego odnosi się ta świętość? Katji Hrobat Virloget wspomina, że „Ambivalent attributes of the female mythical character are recognised also in near toponyms and oral traditions of the already mentioned mountain massive Babuna by Prilep in Macedonia, from Baba and Mukoš, reminiscent of the proto-Slavic goddess Mokoš“.

W pracy Boštjana Kravanja „Rekonstrukcija svetega prostora na primeru lokacije sv. Hilarija in Tacijana pri Robiču" autor pisze: „Pri mitologiji Slovanov je tri kultna mesta videl makedonski raziskovalec Nikos Čausidis (1994), preučevali pa so jih tudi Zmago Šmitek (2004: 217–40, prim. 2005), Vitomir Belaj (1998a) in Andrej Pleterski (1996; 2006). Zmago Šmitek je o tem trikotniku podal naslednjo shemo (2004: 224–5):»/.../ slovanska toponimija [se] z mitološkimi konotacijami posredno ali neposredno navezuje predvsem na tri mitološke figure: Peruna, Velesa in Mokoš. Vsaka od zgoraj omenjenih binarnih opozicij ustreza eni od stranic v našem trikotniku, katerega vrh zavzema Perun, povezan z nebom, soncem, gromom in strelo. Velesa kot njegovo nasprotje, boga podzemlja (pogosto v podobi kače) postavimo na spodnji vogal /.../ Položaj boginje Mokoš bi moral biti nekje v sredini med obema oponentoma, saj je njen lik ambivalenten: pojavlja se kot gromovnikova sestra in/ali soproga, pa tudi kot ujetnica podzemskega Velesa /.../ Kot boginja plodnosti predstavlja po eni strani mokroto, dolino, noč in smrt, po drugi strani pa tudi ogenj, gorski vrh in življenje (rojstvo). Zato se na Mokoš vežejo tako oronimi kot tudi hidronimi.« ". W przypadku Babiej Góry owe oronimy i hydronimy, wskazujące na związek góry z boginią Mokoš nie pojawiają, a przynajmniej nie bezpośrednio.

Do tej pory posługiwałem się „twardymi“ stwierdzeniami opartymi na lekturze cytowanych tekstów. Od tej chwili opowieści będzie się przędła cienką nicią, co nie oznacza jednak, że nie będę się w dalszym ciągu odwoływał do istniejących źródeł.

Z wcześniejszych wpisów oraz poniższego tekstu wynika , że Mokoš, z którą autorzy identyfikują pojęcie mitycznej Baby, posiada dwoisty charakter. Z jednej strony przypisywano jej cechy wiążące ją z pomyślnością i życiem , a z drugiej ze śmiercią i nieszczęściem. Katja Hrobat Virloget pisze „In the discussed tradition, it is not possible to ignore connections of Baba / Mukoš / Makurška with the early Slavic goddess Mokoš" z kolei w innej części wspomina, iż "Mora, as the antithesis of the female mythical being(...) Mora is a mythical being related to winter, darkness and infertility. Makurška teases her by making leaves in spring, while Mora teases Makurška in autumn by taking the leaves away. The tradition that Mora transforms into the winter-time Pust (the name of the masked figure), who ravages nature and whom people burn at the beginning of spring " oraz "The fertility / death contrast of the female characters corresponds to the duality of meaning of the word baba. Milena Piškur (1965) noted that, on the one hand, the word baba denotes exhausted and infertile and on the other hand vital, fertile, key features ". Jaki jest zatem sens tych wywodów w odniesieniu do Babiej Góry?

Z potocznych przekazów wiadomo, że na Babiej Górze miały odbywać się sabaty czarownic. Datą tych zlotów miał być 13 grudnia, czyli dzień św. Łucji http://podhale24.pl/drukuj,1,1797.html .
 Z kolei z artykułu „Wierzenia i obrzędy. Noc czarownic” zamieszcoznego na http://www.jacekptak.nazwa.pl/wierzenia.obrzedy.czarownice.html dowiadujemy się, że pierwotnie dzień ten jednak przypadał na 21 grudnia i dopiero po reformie kalendarza przeniesiony został na dzień 13 grudnia. Nietrudno zatem dostrzec, że święto to przypadało w przeddzień zimowego przesilenia „Tradycje te szczególnie silne były u górali podhalańskich. Uważali oni, że od Łucji na wschodzie przestaje ubywać dnia, a tylko na zachodzie skraca się on jeszcze do 21 grudnia, zatem dzień świętej Łucji był porą graniczną, sprzyjającą czarom i mocom nieczystym.“ Autor podaje również kilka przysłów związanych z tym dniem :
  1. „Na świętą Łuce, noc się ze dniem tłuce”.
  2. „Na świętą Łucę, przybywa dnia na kurzą stopę”. 
  3. „Święta Łucja nocy ujmie, a dnia nie dorzuci”.
Warto sprawdzić przy okazji jak te ludowe mądrości odnoszą się do rzeczywistości , możemy w tym celu porównać na http://www.timeanddate.com/sun/poland/bielsko-biala daty wschodu i zachodu Słońca oraz długość dnia:

Grudzień 2014 — Sun in Bielsko-Biała

Year/Month:
2014

Daylength
gru
Sunrise
Sunset
Length
Diff.
10
07:30 (126°) 15:43 (234°) 8:12:39 1:10
11
07:31 (126°) 15:43 (234°) 8:11:34 1:04
12
07:32 (126°) 15:43 (234°) 8:10:36 0:58
13
07:33 (126°) 15:43 (234°) 8:09:43 0:52
14
07:34 (126°) 15:43 (234°) 8:08:55 0:47
15
07:35 (127°) 15:43 (233°) 8:08:13 0:41
16
07:36 (127°) 15:43 (233°) 8:07:37 0:36
17
07:36 (127°) 15:43 (233°) 8:07:07 0:30
18
07:37 (127°) 15:44 (233°) 8:06:43 0:24
19
07:38 (127°) 15:44 (233°) 8:06:25 0:18
20
07:38 (127°) 15:44 (233°) 8:06:13 0:11
21
07:39 (127°) 15:45 (233°) 8:06:07 0:06
22
07:39 (127°) 15:45 (233°) 8:06:07 < 1s
23
07:40 (127°) 15:46 (233°) 8:06:13 +0:05
24
07:40 (127°) 15:47 (233°) 8:06:25 +0:11
25
07:41 (127°) 15:47 (233°) 8:06:43 +0:17



Porównajmy zatem ludowe mądrości ze wskazaniami fizyki:

1. „Na świętą Łuce, noc się ze dniem tłuce”.
21
07:39 (127°) 15:45 (233°) 8:06:07 0:06
22
07:39 (127°) 15:45 (233°) 8:06:07 < 1s
23
07:40 (127°) 15:46 (233°) 8:06:13 +0:05

Zauważamy, iż w tym okresie faktycznie dochodzi do przesilenia (tłuczenia) zimowego, a więc stanu krótkotrwałej równowagi pomiędzy dniem, a nocą.



2. „Na świętą Łucę, przybywa dnia na kurzą stopę”

22
07:39 (127°) 15:45 (233°) 8:06:07 < 1s
23
07:40 (127°) 15:46 (233°) 8:06:13 +0:05
Również w tym przypadku ludowe porzekadło sprawdza się, gdyż faktycznie dnia zaczyna przybywać, na początku po 5 sekund na dzień , czyli na przysłowiową „kurzą stopę“.

3. „Święta Łucja nocy ujmie, a dnia nie dorzuci”
21
07:39 (127°) 15:45 (233°) 8:06:07  −0:06
22
07:39 (127°) 15:45 (233°) 8:06:07 < 1s
23
07:40 (127°) 15:46 (233°) 8:06:13 +0:05
24
07:40 (127°) 15:47 (233°) 8:06:25 +0:11

    Ponownie okazuje się , że ludowe porzekadło dokładnie oddaje to z czym mamy do czynienia na niebie. Od 22 grudnia faktycznie nocy zaczyna ubywać, jednak dnia pojmowanego jako czasu liczonego momentem wschodu słońca przybywać zaczyna dopiero od 3 stycznia.

Styczeń 2015 — Sun in Bielsko-Biała

Year/Month:

2015
Sunrise/set
Daylength
sty
Sunrise
Sunset
Length
Diff.
1
07:42 (126°) 15:53 (234°)  8:11:33  +0:58
2
07:42 (126°) 15:54 (234°) 8:12:38 +1:04
3
07:41 (126°) 15:55 (234°) 8:13:48 +1:10

Warto zwrócić uwagę, że imię Łucja w tłumaczeniu z łaciny oznacza „światło”. Można zatem przypuszczać, że święto to nałożono na jakiś pogański obyczaj związany z paleniem ognia/światła w dniu , gdy noc jest najdłuższa w roku. Na Bałkanach w dniu tym w ogień rzucano również gałęzie młodego dębu.

Nie dziwi zatem, że czas ten miał szczególne znaczenie, a rola Mokoš mogła być w tym czasie szczególnie ważna . Wskazywać na to mogą zachowane zwyczaje związane z wróżeniem „Obserwowano pogodę przez 12 kolejnych dni, aż do Bożego Narodzenia. Każdy z tych dni oznaczał jeden miesiąc nadchodzącego roku. Jaka pogoda była w danym dniu, takiej spodziewano się w określonym miesiącu. W tym dniu rozpoczynano także wróżbę urodzaju. Przed wschodem słońca należało zerwać gałązkę wiśni lub czereśni wstawić ją w domu do naczynia z wodą i codziennie wodę zmieniać. Jeżeli gałązka zakwitła do święta Trzech Króli (6 stycznia) wróżyło to urodzajny rok, a jeśli nie zakwitła – przewidywano, że rok będzie nieurodzajny. „ . Wskazuje to, iż charakter tych obrzędów powiązany jest z kobiecymi atrybutami; płodnością , pomyślnością. Z drugiej jednak strony dowiadujemy się , że „W tradycji ludowej dzień św. Łucji i jego wigilia uważane były za okres szczególnego działania złych mocy, a zwłaszcza czarownic. Wierzono, że wykonywały one różne zabiegi magiczne, przy pomocy których odbierały krowom mleko. Zakradały się niepostrzeżenie do zagrody czy stajni i podrzucały tam poczarowane przez siebie magiczne zioła. Dlatego właśnie w wigilię Św. Łucji i w jej święto gospodarze pilnowali, aby nikt nie wchodził do zagród, a zwłaszcza do pomieszczeń gdzie przebywały zwierzęta“( http://podhale24.pl/drukuj,1,1797.html ). „Starano się obronić przed złymi czarami rozkładając na progach domostw i przed oborami odpowiednie zioła, by złe moce nie miały wpływu na przychówek. Tego też dnia dzieci nie wychodziły z domów, by nie zostały porwane przez czarownice. Po zmroku kobiety również nie wychodziły z chałup i pilnowały małych dzieci w kołyskach. Musiały uważać, aby czarownice nie porwały ich dziecka i nie podrzuciły na jego miejsce swojego krzyczącego, brzydkiego i złośliwego „odmieńca”.“
(http://www.jacekptak.nazwa.pl/wierzenia.obrzedy.czarownice.html)

Opisane przykłady dobitnie wskazują zatem na ambiwalentny charakter tego okresu , tak jak czyniono to w odniesieniu do pojęcia „Baba“.

Pozostaje jednak do rozstrzygnięcia jeszcze zagadka czemu najwyższe wzniesienie Babiej Góry nosi nazwę „Diablak”? Zapewne możliwych wyjaśnień jest kilka. Jedno z nich znajdujemy już w cyt. artykule Wierzenia i obrzędy. Noc czarownic: „Idealnie wpisuje się w podany opis miejsc spotkań z diabłem, bowiem jej wierzchołek jest niezalesiony, a jego nazwa – Diablak – tylko utwierdza to przekonanie. Właśnie tam odbywały się podtatrzańskie sabaty na św. Łucję“. Poszukując odpowiedzi na to pytanie natknąłem się na ciekawy tekst zamieszczony na : (http://www.babiagora.fora.pl/inne-tematy-o-babiej,6/legenda,377.html) „

„Widać Babiom Góre bez moje okienko

przykryto chmureckom jak białom wełenkom

To matusia Diebła ryktuje śniodanie

i gwizdo na ciorta – przyjdź moje kochanie!

Już się w piecu poli, warzom sie grulecki

Przyjdź moje Dieblątko, dom ci maślonecki!

Matka Diebła ciepło jako piec we mrozy

lubiom jom ptosecki, chrobocki i kozy.

Zyje w Babiej Górze od wiek wieków sama

ceko i spoziyro, ka piekielno brama...

Z mojego okienka widać Babiom Góre

Przylecioł pon Dieboł, co mo carnom skóre.

Na tyj cornyj skórze mo kudły cerwone

na głowie dwa rózki, tam ka trza ogonek.

Jednom nózkę kurzom, a drugie kopytko


Coz wom bedem godać – poćwiara zeń brzydko.

Jesce pokantliwi! Z płota smaty kradnie,

drzewa łomie w lasak, choć wiy, ze nie ładnie.

Brzydok, zbój, kusiciel, smołom ubabrany

Dlo swojej Matusi – synek ukochany...”


Wbrew pozorom to bardzo ciekawy utwór. Po pierwsze wskazuje na poruszony już wątek, iż „Baba” oznacza miejsce gdzie chmury przewalają się nad szczytem :

Legenda
Katja Hrobat Virloget "The Snooty Baba in the Landscape of Karst, Slovenia: About a Slavic Ambivalent Female Mythical Figure”
Widać Babiom Góre bez moje okienko
przykryto chmureckom jak białom wełenkom”
„the word "Baba's corner" denotes the place where storm clouds roll over the hill“"




 Babia Góra widziana z Trzech Kopców i zjawisko opisywane jako "Baba's corner", czy też literackie "Widać Babiom Góre (...) przykryto chmureckom jak białom wełenkom"

Jest też inny ciekawy fragment .

Legenda
 „The Horse as a Cosmological Creature in the Slovene Mythopoetic Heritage” Moniki Kropej
„Jednom nózkę kurzom, a drugie kopytko
Midsummer Day is announced by Kresnik who was born with horse hooves and who often assumes the image of the horse.

Wiele może wskazywać , że ów „Dieboł” wcale nie jest diabłem lecz zdemonizowanym Kresnikiem. Ta hipoteza jest o tyle ciekawa, że Kresnik według południowosłowiańskich mitów nie jest byle kim, jest to „mythical hunter Jarnik(…)Kresnik, the hero who was the winner before and who killed a mighty beast”. Temu przypuszczeniu nie przeczy również fakt, iż druga jego noga to kurza nóżka. Być może chodzi tu jednak o kurzą lecz kogucią nóżkę, a kogut symbolicznie związany jest z symbolem wschodzącego Słońca. Może się też okazać, że wcale nie chodzi tu o układ matka/syn lecz o bardziej „toksyczny związek” pomiędzy mitycznym rodzeństwem, opisany poniżej:
„According to the reconstruction she is the one who commits incest with her divine brother Jurij – Ivan (George) in spring and at the end of the year turns from a young merry maiden into a cruel murderous woman, Mora or Marana, identified with death“. Podobną poszlakę można odnaleźć również w artykule „Wierzenia i obrzędy. Noc czarownic” Niektóre (czarownice przyp. aut.) wjeżdżały na polanę na niezwykłych koniach, w które wcześniej zostali przemieniani parobkowie.

Te poszlaki mogą zatem wyjaśniać nazwę kulminacji szczytu, jako związanego z owym Diabłem.Jednak moim zdaniem wytłumeczenie tej nazwy może być zupełnie inne. Wróćmy jeszcze do tekstu "Rekonstrukcija svetega prostora …":
"Značilna shema svetih krajev je bila naslednja: hrib v bližini vode, ki stoji levo od smeri njenega toka predstavlja boga svetlobe. Na desni strani vode je vzpetina, navadno bolj strma ali s pečino – »Devin skok« (glej Šmitek 2004: 220–3; prim. 2005), ki je mesto boga teme. "

Spróbujmy zatem odnieść to do kulminacji Babiej Góry. Poniżej szczytu znajduje się źródło „Głodna woda” na prawo od niego znajduje się „Diablak”, a na lewo kilka wzniesień nazwanych „Kościółkami”. Spory kłopot sprawił mi zwrot „Devin skok”. Jednak w pracy Katji Hrobat Virloget znalazłem poniższe zdanie: „Czech historian Jan Peisker was the first to call attention to the toponyms containing the word Devin (derived from deva), which in his opinion derives from the Slavic daeva, "evil demon" (1928: 1–36). In the opinion of the late France Bezlaj, a Slovene etymologist, a motif from the Slavic mythical tradition could indeed be recognised in the toponyms Devin skok (literally: "a girl’s jump", "deva's jump"), several of which he found in Slovenia (2003: 548–54). Slovene ethnologist Zmago Šmitek demonstrated that toponyms deriving from the word deva or toponyms or the motifs of devin skok are relatively frequent in the Slavic area. ”. Zestawmy teraz wszystkie elementy:

   Devin (derived from deva) → daeva, "evil demon" → Diablak "diabeł - evil, Teufel”.

Zatem z dużym prawdopodobieństwem możemy założyć , że kulminacja szczytu mogła nosić nazwę „deva” czyli Dziewanna. Skąd zatem nazwa „Diablak”? Prawdopodobnie mamy do czynienia ze znanym schematem opisanym przez Boštjana Kravanja: „we know that the Christians diabolised pagan sacred places by converting the initial myths and symbols and interpreting them as “victory of Christianity over paganism” lub przekłamaniem na linii tłumaczenia daeva <-> evil<->Teufel.

Kulminacja szczytu Babiej Góry skrywa w sobie jeszcze inne ciekawostki.

Jak już wspominałem, poniżej szczytu Babiej Góry znajduje się źródło „Głodna woda”, na prawo od niego znajduje się „Diablak”, a na lewo kilka wzniesień nazwanych „Kościółkami”. W artykule „Ustno izročilo o kraški krajini . O času , prostoru in mitični Babi The oral tradition of the Karst landscape. On time, space and the mythical Baba” Katja Hrobat Virloget pisze : “Na splošno baba asocira na vodo ali prek nahajališča skalnega monolita ob vodi (Vince-Pallua 1995/96) ali prek povezave s padavinskimi pojavi (Baba kot mesto prihoda nevihtnih oblakov, npr. Železna Babica pri Lokvi, baba, ki naj bi prinašala točo, npr. na Veliki Planini itd.) ali prek pridevnikov za mokroto (smrkava, blatna). V Rodiškem izročilu postane njen urin dež, njen prdec veter, ko dvigne krilo, pa posije sonce (Peršolja 2000: 27; Hrobat 2010a: 207-214). Opis ten idealnie zdaje się pasować do Babiej Góry, góry słynącej ze zmiennej pogody. Istotne jest też , iż niemal pod samym szczytem bije źródło nazwane Głodna Woda. Z Wiki możemy się dowiedzieć, że Głodna Woda (też: Głodowa Woda, Głodne Źródło) to najwyżej położone stałe źródło w masywie Babiej Góry w Beskidzie Żywieckim, jest najwydatniejszym źródłem skalnym na Babiej Górze, a przy tym nie zanika nawet późną zimą. To kolejny istotny element tej układanki, gdyż jak już wcześniej wspomniałem z wodą nierozerwalnie związana jest postać żeńskiej boginii Mokoš. Są też wspomniane “Kościółki”. Jeżeli zatem przyjmiemy , że źródło związane jest z Mokoš, po prawej jego stronie jest Diablak, jako miejsce boga ciemności/mroku/nocy (Na desni strani vode je vzpetina, navadno bolj strma ali s pečino – »Devin skok«, ki je mesto boga teme), to owe Kosciółki będą miejscem boga światłości (hrib v bližini vode, ki stoji levo od smeri njenega toka predstavlja boga svetlobe). To prawdopodobne wytłumaczenie takiej sekwencji nazw. Benjamin Štular, Ivan M. Hrovatin w pracy “Slovene Pagan Sacred Landscape. Study Case: The Bistrica Plain)” tak opisują mitologiczny sposób na pokonoanie zła pod postacią smoka: “Different ways of killin the dragon (i) constructing the church”. W naszym przypadku nie ma oczywiście mowy o fizycznym istnieniu kościoła jako budynku, lecz o jego rozumieniu jako miejsca w znaczeniu symbolicznym.

Jest też jeden ciekawy element krajobrazu - przełęcz Brona, „ Przełęcz Brona (słow. Brána; 1408 m) – przełęcz w masywie Babiej Góry (Pasmo Babiogórskie) w Beskidzie Żywieckim. Znajduje się w północno-zachodniej grani tego masywu, pomiędzy Małą Babią Górą (dokładniej przed jej drugim, wschodnim wierzchołkiem czyli Niższym Cylem) a Kościółkami. Przełęcz Brona dzieli masyw Babiej Góry na dwie nierówne części:
  1. część wschodnią ze szczytem Diablak oraz
  2. część zachodnią z Małą Babią Górą, czyli Cylem.
Nazwę przełęczy utworzył w 1925 Kazimierz Sosnowski od staropolskiego słowa brona oznaczającego bramę.” ( http://pl.wikipedia.org/wiki/Prze%C5%82%C4%99cz_Brona ). Precyzyjniej rzecz ujmując słowo brona oznacza w rzeczy samej bronę , czyli narzędzie rolnicze wykorzystywane do bronowania, czyli wyrównywania gruntu po dokonanej wcześniej orce. Owa brona w postaci kraty stosowna była później jako urządzenie służace zagradzaniu przejazdu biegnącego przez mur w systemie obronnym. Każdy zamek posiadał praktycznie ową bronę umieszczoną w wieży bramnej , którą w zależności od potrzeb opuszczano lub podnoszono. Tą drogą też zapewen brona stała się synonimem bramy. Nas brona interesuje jednak jako narzędzie rolnicze. W pracy “Potočka zijavka Fertility Rites in The Raining Cave” Boštjan Odar pisze w następujący sposób “A harrow (brana - object or Brana - name) is as important a tool in agriculture as the plough. After ploughing and before sowing the fields have to be harrowed. In agricultural communities ploughing and harrowing is likened to the sexual act.”. Gdy patrzymy na panoramę Babiej Góry to od Diablaka poprzez przełęcz Brona do Małej Babiej faktycznie zobaczyć możemy coś na kształt zębów brony.
http://sbgk.pl/cms/wp-content/uploads/2014/05/RicinaBG01.jpg

Być może obserwując wschód i zachód Słońca oraz położenie Słóńca w czasie południowego zenitu w dniu 13 grudnia lub 21/22 grudnia można dostrzec coś podobnego jak w przypadku opisywanym przez Boštjana Odara. Osobiście tego nie sprawdzałem.



Z powyższych wywodów wynika, że nie bez przyczyny Słowacy uznają Babią Górę za Świętą Górę Orawy. Zarówno jej nazwa jak i nazwa kulminacji wskazuje jasno, że góra ta w słowiańskiej tradycji poświęcona była żeńskiemu bóstwu Mokoszy (Dziewannie/Marzannie).